Kolacja z jagniecina w roli glownej

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!Na specjalne okazje warto przygotowac wyjatkowe danie. Wedlug mnie w takiej sytuacji doskonale sprawdza sie jagniecina – niezwykle smaczne i zdrowe, ale malo popularne w Polsce mieso. Szczegolnie polecam Wam zeberka jagniece (tzw. „carré d’agneau”), ktore mozna upiec w piekarniku w „calosci” albo podzielic na pojedyncze kotlety i usmazyc/zgirllowac na patelni. Ja tym razem zdecydowalam sie na pierwsza opcje i przygotowalam jagniecine w chrupiacej, ziolowej panierce. Panierka nadaje miesu wyrazistego smaku i ciekawej konsystencji. Poza tym tak przygotowane kotleciki jagniece bardzo efektownie prezentuja sie na talerzu.

Przygotowanie dania z jagniecina w roli glownej pozwala nam na wybranie ulubionego stopnia wysmazenia miesa, odpowiednio regulujac czas, ktory spedzi w piekarniku. Ja zawsze wybieram wersje pol-krwista, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by piec mieso dluzej, az bedzie dobrze wysmazone.

 Jako dodatek do jagnieciny podalam ziemniaki fondant oraz ciepla salatke z zielonej fasolki z pieczonymi pomidorkami koktajlowymi i wyrazistym w smaku sosem vinaigrette z szalotkami i chilli. Calosc smakowala naprawde fantastycznie.

 Skladniki na 3-4 porcje:


Kotleciki jagniece:
zeberka jagniece  (8 sztuk o wadze okolo 700-800 g), wyfrenczowane
sol i swiezo mielony pieprz
oliwa

Ziolowa panierka do kotletow:
3 lyzki musztardy Dijon
 1/2 szklanki bulki tartej
1,5 lyzki drobno posiekanego swiezego rozmarynu
2 zabki czosnku, przecisniete przez praske
1,5 lyzki drobno posiekanej natki pietruszki
1/2 lyzeczki soli
szczypta pieprzu
1/2 lyzki skorki otartej z cytryny 
2 lyzki oliwy

Salatka z fasolki szparagowej z pieczonymi pomidorami, chilli i szalotkowym vinaigratte:
12 pomidorkow koktajlowych
250 g zielonej fasolki szparagowej, pozbawionej koncowek
2 male szalotki
1 mala papryczka chilli
2 lyzeczki musztardy Dijon
1 zabek czosnku
4 lyzki oliwy
2 lyzki bialego octu winnego
sol i swiezo mielony pieprz

Przygotowanie ziolowej panierki: 

Bulke tarta wymieszac z sola, odrobina pieprzu, rozmarynem, pietruszka, skorka otarta z cytryny, oliwa i czosnkiem. Odstawic na bok na czas przygotowania zeberek.

Przygotowanie zeberek:

1. Skore na wyfrenczowanych zeberkach ponacinac tak, zeby przypominala szachownice, uwazajac, zeby nie przeciac miesa. Obficie oproszyc sola i swiezo mielonym pieprzem.
2. Na patelni rozgrzac oliwe. Musi byc dobrze rozgrzana, bo w innym wypadku mieso bedzie przywieralo do patelni. Na patelni ulozyc mieso, najpierw skora do dolu. Podsmazyc przez 3-4 minuty lub do momentu, w ktorym skora nabierze zlocistego koloru. Obsmazyc z pozostalych stron, az mieso bedzie rumiane.
Obsmazone mieso ulozyc na blaszce do pieczenia lekko wysmarowanej oliwa. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 200C. 
Piec przez:
– 7-8 minut jesli chcecie otrzymac pol-krwiste mieso
– 12 minut jesli chcecie otrzymac srednio wsymazone mieso
– 15 minut jesli chcecie otrzymac wysmazone mieso*
Po tym czasie wyjac mieso z piekarnika.
*oczywiscie czas pieczenia miesa moze sie nieco wydluzyc/skrocic w zaleznosci od wielu czynnikow, np. warstwy tluszczu i miesa na zeberkach

 3. Mieso posmarowac musztarda Dijon, tak zeby cale bylo nia pokryte. Musztarda nada miesu smaku i sprawi, ze panierka sie do niego przyklei.
4. Mieso dokladnie obtoczyc w ziolowej panierce. Wstawic do piekarnika na kolejne 5-6 minut lub do momentu, w ktorym panierka nabierze lekko zlocistego koloru.

Po wyjeciu z piekarnika, zanim zaczniecie kroic mieso, nalezy odstawic je na 10 minut, zeby odpoczelo.

5. Mieso podzielic na 8 kawalkow, uzywajac w tym celu ostrego noza. W zaleznosci od preferowanego rozmiaru porcji, podawac 2-3 kotlety na jedna osobe. Serwowac z ziemniakami fondant i salatka z fasolki szparagowej z pieczonymi pomidorami i szalotkowym vinaigrette.

Przygotowanie salatki fasolowej:

 Przygotowanie salatki najlepiej zaczac od przygotowania pomidorkow koktajlowych, ktore moga zostac upieczone na 1-2h przed planowana kolacja. Wczesniej mozna takze przygotowac dressing. Fasolke najlepiej ugotowac dopiero w momencie, w ktorym jagniecina bedzie w piekarniku, bo salatka najlepiej smakuje na cieplo.

1. Pomidorki koktajlowe ulozyc na blaszce wylozonej papierem do pieczenia. Lekko skropic oliwa i oproszyc sola oraz swiezo mielonym pieprzem. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 200C. Piec przez okolo 15 minut lub do momentu, w ktorym skorka na pomidorach ladnie sie zarumieni. Nalezy uwazac, zeby nie spalic pomidorow.

2. Szalotki obrac i pokroic w bardzo drobna kostke.

3. Papryczke chilli pokroic w cienkie plasterki, zostawiajac gniazda nasienne lub pozbywajac sie ich, w zaleznosci od tego jak pikantna salatke chcecie otrzymac. Jesli nie lubicie pikantnych potraw, dodajcie tylko 2 plasterki chilli.
4. W misce wymieszac musztarde, ocet i oliwe. Dodac szalotki, papryczke chilli (zostawcie 3-4 plasterki do dekoracji talerza) i czosnek przecisniety przez praske. Doprawic do smaku odrobina soli i pieprzu.
5. W garnku zagotowac wode wraz z 1 lyzka soli. Dodac fasolke szparagowa. Gotowac na duzym ogniu (nie nalezy go zmniejszac po dodaniu fasoli) przez 5-6 minut lub do momentu, w ktorym bedzie miekka. 
6. Fasolke odcedzic na durszlaku i dodac do miski z vinaigrette. Dokladnie wymieszac.
7. Pieczone pomidory dodac do salatki dopiero po ulozeniu jej na talerzu – pomidory sa bardzo delikatne i wymieszanie ich z salatka w misce mogloby sprawic, ze sie rozwala.

Smacznego!
Reklamy

Jagnięcina w sosie czekoladowym

Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, lubię eksperymentować z połączeniami smaków i zawsze chętnie próbuje rzeczy, których do tej pory nie jadłam. O ile dodatek czekolady do dań mięsnych nie był mi obcy, bo spotkałam się z nim już w chilli con carne, o tyle nigdy nie jadłam wytrawnego sosu, w którym czekolady byłoby aż tyle (60g). Kiedy w „Złotej Księdze Czekolady” zobaczyłam przepis na sarninę w sosie czekoladowym, postanowiłam w podobny sposób przyrządzić jagnięcinę. Przepis zmodyfikowałam, dostosowując go do własnego gustu kulinarnego. Jak wyszło? Na pewno bardzo kontrowersyjnie. Mnie danie smakowało bardzo – mięso było miękkie i delikatne, a czerwone wino i gorzka czekolada sprawiły, że sos był bardzo wytrawny, z lekką nutką goryczy, którą bardzo lubię. Mimo dodatku czekolady, sos zdecydowanie nie był deserowy i moim zdaniem dobrze pasował do mięsa. Kwaskowata suszona żurawina i orzeszki ziemne oraz nerkowca świetnie go uzupełniły. Innym domownikom danie smakowało nieco mniej, głównie za sprawą lekkiej goryczy sosu i wyczuwalnego smaku czekolady, który nie przekonał ich w połączeniu z mięsem. Jeśli lubicie poznawać nowe smaki, koniecznie przetestujcie przepis. Nie obiecuję, że Wam posmakuje, ale warto spróbować! 🙂
Składniki
(mocno zmodyfikowany przepis ze „Złotej Księgi Czekolady”)

Marynata:
1 kg jagnięciny bez kości (np. udźca)
200 ml czerwonego wytrawnego wina
10 owoców jałowca
2 liście laurowe
1 goździk
1 mała marchew
1 łodyga selera naciowego
1 szalotka

Sos:
mięso wraz z marynatą
3 szalotki
1 mała marchew
1 łodyga selera naciowego
2 ząbki czosnku
1,5 l bulionu 
2 łyżki koncentratu pomidorowego
60 g gorzkiej czekolady (najlepiej z 70% zawartości kakao)
garść suszonej żurawiny
garść orzeszków ziemnych i orzechów nerkowca
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
szczypta chilli
masło klarowane do smażenia

Mięso umyć i pokroić w dużą kostkę, a następnie umieścić w pojemniku. Do pojemnika dodać marchewkę, selera i szalotkę pokrojone w drobną kostkę,  a także resztę składników marynaty. Zamknąć pojemnik i wstawić do lodówki na całą noc.

Następnego dnia drobno pokroić szalotkę, marchew, selera i czosnek. Na rozgrzanej patelni roztopić masło klarowane, dodać warzywa i podsmażać przez kilka minut, aż lekko zmiękną. Dodać mięso, bez marynaty. Podsmażać, aż mięso lekko się zarumieni. Następnie dodać winną marynatę i dokładnie odparować alkohol. Dodać koncentrat pomidorowy i bulion. Przykryć i dusić na małym ogniu przez około 2h, aż mięso będzie miękkie. Po tym czasie dodać suszoną żurawinę, orzechy i czekoladę. Mieszać, aż czekolada się rozpuści. Spróbować i doprawić do smaku solą, chilli i pieprzem. Podawać z ryżem albo kaszą.

Smacznego!

Wykwintnie z jagnięciną w roli głównej, czyli…

Wykwintnie z jagnięciną w roli głównej, czyli steki jagnięce z pistacjową salsą verde i purée ziemniaczano-ciecierzycowym.

Jagnięcina jest jednym z moich ulubionych mięs, ale niestety rzadko kiedy mam okazję ją jeść, głównie ze względu na dość zaporową cenę tego mięsa w Polsce, która zdecydowanie przewyższa przeciętny domowy budżet na jedzenie. Jednakże gdy okazja jest specjalna, warto wydać nieco więcej i kupić kawałek tego pysznego mięsa i przyrządzić je w wyjątkowy sposób. Ja tym razem zdecydowałam się na wykorzystanie udźca jagnięcego bez kości, który doskonale nadaje się do przyrządzenia steków. Według mnie dobry  udziec jagnięcy najlepiej smakuje w formie pół-krwistego steku, w którym nie ginie się naturalny aromat mięsa – jeśli lubicie bardziej wysmażone steki, to nic nie stoi na przeszkodzie i wystarczy nieco dłużej potrzymać je na patelni albo po obsmażeniu z każdej strony, wstawić do nagrzanego piekarnika. Dobre mięso nie potrzebuje też wielu dodatków i ciężkich sosów. Jako, że samo mięso doprawiłam tylko solą i pieprzem, zdecydowałam się na podanie go z wyrazistą pistacjową salsą verde, łączącą w sobie smak świeżych ziół, słonawych kaparów i anchois oraz chrupiących orzeszków. Całości dopełnia lekko ostre purée ziemniaczano-ciecierzycowe o delikatnej konsystencji. Polecam wszystkim, szczególnie na wyjątkowe okazje.

Składniki na 4 porcje (lub 5 mniejszych):
  • 800 g udźca jagnięcego bez kości*
  • oliwa z oliwek
  • sól i świeżo mielony pieprz
Pistacjowa salsa verde:
  • 1/2 szklanki świeżej mięty
  • 1/2 szklanki świeżej bazylii
  • 3/4 szklanki natki pietruszki
  • 60 g pistacji, bez skorupek (+ dodatkowe 30 g do oprószenia talerza)*
  • dwie łyżeczki kaparów, posiekanych
  • 5 filecików anchois, posiekanych
  • 80 ml oliwy z oliwek
  • 1 łyżka octu winnego
  • szczypta chilli
Purée ziemniaczano-ciecierzycowe z pieczonym czosnkiem:
  • 400 g ziemniaków, ugotowanych
  • 400 g ugotowanej ciecierzycy
  • 3 łyżki mleka
  • 3 łyżki śmietanki kremówki
  • 3 ząbki pieczonego czosnku
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1/4 łyżeczki ostrego chilli
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
  • szczypta kurkumy
 Przygotowanie salsy verde: Wszystkie składniki utrzeć w moździerzu albo zmielić w blenderze – nie należy mielić na jednolitą masę, składniki muszą pozostać w niewielkich kawałkach. Odstawić na 30 minut, żeby smaki „się przegryzły”.
Przygotowanie pieczonego czosnku (całej główki): Czosnek obrać z nadmiaru łupin i ostrym nożem ściąć szczyt główki. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skropić oliwą i oprószyć solą i pieprzem. Przykryć folią aluminiową i piec przez 60 minut w temperaturze 150C. Po tym czasie zdjąć folię i dopiec przez jeszcze 10-15 minut. Czosnek, który Wam zostanie po przygotowaniu tego dania polecam Wam zjeść na kromce świeżego chleba (czosnek świetnie się rozsmarowuje).

Przygotowanie purée: ziemniaki i ciecierzycę zmielić blenderem wraz ze śmietaną i mlekiem na gładką masę. Dodać pieczony czosnek i sok z cytryny. Doprawić do smaku chilli, solą i pieprzem. Jeśli chcecie, żeby purée miało ładny, lekko żółty kolor, dodajcie trochę kurkumy.
Przygotowanie steków: Jagnięcinę podzielić na 4 duże kawałki. Lekko skropić oliwą i oprószyć solą i pieprzem. Odstawić na 30 minut. Patelnię grillową mocno rozgrzać, a następnie zmniejszyć temperaturę palnika i położyć na niej mięso. Smażyć z każdej strony do preferowanego stopnia wysmażenia – lekko pół-krwiste steki (jak na zdjęciu) otrzymacie po około 5 minutach smażenia z każdej strony, ale to zależy od grubości mięsa, którego używacie. Po usmażeniu, przed krojeniem zostawić mięso na kilka minut, żeby „odpoczęło” – dzięki temu nie wyleci z niego za dużo soków. 
Podanie dania: Na talerzu rozsmarować purée. Na purée ułożyć pokrojoną w plastry jagnięcinę. Mięso polać salsą verde. Z boku wysypać pokruszone pistacje -fajnie chrupią i świetnie uzupełniają danie o nową „teksturę”.
*te produkty możecie kupić w halach Makro. Polecam Wam tamtejszą jagnięcinę – udziec bez kości jest naprawdę ładny (bez nadmiernych przerostów i w „kształtnych” kawałkach) i świeży. Świetnie nadaje się do steków albo gulaszu.

Smacznego!

Shepherd’s pie


Shepherd’s pie, czyli zapiekanka pasterska, to klasyka angielskiej kuchni. Składa się z dwóch warstw – aromatycznego, mielonego mięsa (powinna to być jagnięcina, ale można ją zastąpić wołowiną), duszonego z warzywami oraz kremowego puree ziemniaczanego, wzbogaconego dodatkiem sera o intensywnym smaku, np. parmezanu. Tradycyjnie danie to było przyrządzane z resztek mięsa i warzyw. Dodatek ziemniaków sprawia, że potrawa jest rozgrzewająca i sycąca.
Zapiekanka pasterska jest bardzo łatwa w przygotowaniu i nie zawiera wymyślnych składników.
Jeśli chcecie podać ją gościom, możecie przyrządzić ją w kilku małych naczyniach żaroodpornych, dzięki czemu będzie się ładniej prezentowała.

Polecam na jesienne i zimowe po południa 🙂

Składniki:
wg przepisu Gordona Ramsaya

Nadzienie:
500g mielonej jagnięciny albo wołowiny
2 łyżki oliwy z oliwek
1 duża, starta marchew
1 duża, drobno posiekana cebula
łyżka posiekanego, świeżego rozmarynu
łyżka posiekanego, świeżego tymianku
4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
sól i pieprz do smaku
szczypta chilli
3 łyżki sosu Worcestershire
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1/3 szklanki czerwonego, wytrawnego wina
1/4 szklanki bulionu

Puree ziemniaczane:
500g ziemniaków
1/4 szklanki śmietany kremówki
3,5 łyżki masła
sól i pieprz do smaku
2 żółtka
minimum 1/3 szklanki startego parmezanu albo innego sera o wyrazistym smaku (ja dałam ponad połowę szklanki sera, im więcej tym lepiej ;))

Obrane ziemniaki ugotować w osolonej wodzie. Lekko ostudzić, ubić blenderem i wymieszać ze składnikami puree – kremówką, masłem, przyprawami, żółtkami i serem. Przykryć folią aluminiową, żeby masa nie ostygła.

W międzyczasie w rondlu rozgrzać dwie łyżki oliwy. Dodać mięso. Smażyć na średnim ogniu, aż ładnie się zarumieni. Dodać rozmaryn, tymianek i czosnek, chwilę podsmażyć. Dodać cebulę i marchew, smażyć przez kilka minut. Dodać sos Worcestershire, wino i przecier pomidorowy, dusić przez około minutę. Dodać bulion i dusić na małym ogniu przez 5 minut.

Mieszankę mięsną przełożyć do naczynia żaroodpornego. Przykryć puree ziemniaczanym i delikatnie wyrównać. Wierzch można posypać dodatkową porcją sera.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 205C i zapiekać przez około 20 minut, aż wierzch delikatnie się zarumieni.

Smacznego!