Tort makowo-serowy

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!

Połączenie białego sera i maku to jedna z moich ulubionych kombinacji. Zawsze z wytęsknieniem wyczekuję Świąt Bożego Narodzenia, bo wtedy na stole obowiązkowo pojawia się seromakowiec. W tym roku postanowiłam jednak nieco zmodyfikować klasyczny przepis i zrobić to ciasto w nowej, bardziej eleganckiej, tortowej wersji. Torcik składa się z czterech warstw – makowo-czekoladowych z bakaliami i sernikowych ze skórką pomarańczową. Całość smakuje świetnie, a do tego prezentuje się naprawdę ładnie. Polecam, nie tylko na Święta!

Składniki na tortownicę o średnicy 26 cm
zmodyfikowany przepis z tej strony

Blaty makowe:
800 g masy makowej (domowej albo z puszki)
2 łyżki kaszy manny
2 łyżki mąki ziemniaczanej
200 g gorzkiej czekolady
2 łyżki miodu
4 łyżki bakalii (np. posiekanych orzechów, suszonej żurawiny i rodzynek)
4 białka 

Warstwy serowe:
1 kg mielonego twarogu do sernika
150 g cukru
2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 żółtka

Dodatkowo:
kandyzowana skórka pomarańczowa do posypania

Przygotowanie masy makowej: Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić do lekkiego przestudzenia. Masę makową wymieszać z miodem, mąką ziemniaczaną, kaszą manną, roztopioną czekoladą i bakaliami. Białka ubić na sztywno i delikatnie wymieszać z masą makową.

Przygotowanie masy serowej: Ser utrzeć z cukrem, aż cukier się rozpuści. Dodać mąkę i żółtka, zmiksować tylko do połączenia się składników. Na koniec wmieszać skórkę pomarańczową.

Przygotowanie ciasta: Do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia przełożyć połowę masy makowej. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C. Od razu zmniejszyć temperaturę do 180C. Piec przez 15 minut. Wyjąć ciasto z piekarnika i szybko rozprowadzić na nim połowę masy serowej. Wstawić do piekarnika na kolejne 15 minut. Po tym czasie bardzo delikatnie rozprowadzić na cieście resztę masy makowej, wyrównać i piec kolejne 15 minut. Na koniec wylać resztę masy makowej i piec kolejne 15 minut, aż masa serowa się zetnie.

Upieczony torcik zostawić w lekko uchylonym piekarniku przez 30 minut. Następnie wyjąć go z piekarnika, zupełnie ostudzić i wstawić do lodówki na minimum 4h, a najlepiej na całą noc.

Smacznego!

Reklamy

Eleganckie, warstwowe makówki (makiełki)

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!

W moim rodzinnym domu makiełki (makówki) zawsze przygotowywało się z masy makowej wymieszanej z makaronem i bakaliami. Odkąd pamiętam było to, zaraz po pierogach z kapustą i grzybami, moje ulubione wigilijne danie, na które nawet jako mała dziewczynka czekałam przez cały rok. Kiedy jednak sama zaczęłam gotować i przeglądać bezkresne zasoby internetu w poszukiwaniu inspiracji na świąteczne dania, dowiedziałam się, że w innych rejonach Polski, np. na Śląsku, makówki przygotowuje się z dodatkiem namoczonej w mleku bułki/chałki. Pomysł ten bardzo mi się spodobał, szczególnie, że jestem fanką wszelkiego rodzaju dziwnych zup mlecznych i bardzo lubię mleko z bułką, ciastem drożdżowym, a nawet pączkiem 🙂


Nie byłabym jednak sobą gdybym trochę nie pokombinowała i nie przygotowała śląskich makówek po swojemu. W mojej wersji zostały podane w indywidualnych pucharkach, dzięki czemu prezentują się bardzo elegancko i na pierwszy rzut oka nikt nie spodziewa się, że to tak naprawdę dość prosty i „swojski” deser. Mnie i wielu innym osobom prezentacja deseru od razu przywiodła na myśl tiramisu. W smaku to jednak zupełnie inna bajka, choć również bardzo smaczna. Trzy warstwy chałki moczonej w mleku przekładanej budyniem waniliowym i masą makową pełną bakalii.  Dla mnie pychota! Mogłabym jeść ten deser przez cały rok, nie tylko w okresie świątecznym 🙂 W sekrecie zdradzę Wam, że takie makiełki najlepiej smakują…jedzone na śniadanie.

Składniki na 6 dużych pucharków
Masa makowa:
300 g suchego mielonego maku
60 g miękkiego masła
4 łyżki cukru
1/3 szklanki miodu
40 g rodzynek
40 g suszonej żurawiny
4 suszone śliwki, pokrojone na małe kawałki
3 łyżki wiórków kokosowych
30 g posiekanych orzechów włoskich
4 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 łyżka naturalnego ekstraktu migdałowego albo pomarańczowego

Budyń:
1 opakowanie budyniu waniliowego
2 łyżki cukru
2 łyżki masła
400 ml mleka

Dodatkowo:
9 kromek chałki
300-400 ml mleka
suchy mak do dekoracji
Przygotowanie masy makowej: Mak zalać wodą wymieszaną z mlekiem w proporcjach 1:1. Odstawić do namoczenia na 4-5 h, a najlepiej na całą noc. Po namoczeniu dobrze odsączyć z nadmiaru płynu. 

Masło utrzeć z cukrem do białości, a następnie dodawać partiami namoczony mak. Dodać miód, próbując czy masa jest wystarczająco słodka. Wmieszać bakalie i ekstrakt.

Przygotowanie budyniu: 300 ml mleka zagotować wraz z cukrem i masłem. W pozostałych 100 ml mleka dokładnie rozprowadzić proszek budyniowy, a następnie dodać do gotującego się mleka. Zmniejszyć ogień  i, ciągle mieszając, gotować, aż budyń zgęstnieje. Zdjąć z ognia i przestudzić.

Przygotowanie deseru: Każdą kromkę chałki przekroić na pół i przed ułożeniem w pucharkach zanurzyć w mleku, uważając, żeby chałka się nie rozwaliła i zbytnio nie rozmiękła. Na dnie każdego z pucharków ułożyć po połowie namoczonej w mleku kromki chałki. Przykryć warstwą budyniu, a następnie masą makową, starając się ją równomiernie rozprowadzić. Cykl powtórzyć jeszcze raz, układając w pucharkach najpierw namoczoną w mleku chałkę, potem budyń i masę makową. Na koniec na wierzchu ułożyć po ostatnim kawałku namoczonej chałki. Posypać suchym makiem. Wstawić do lodówki na 3h, a najlepiej na całą noc.

Smacznego!

Serniko-makowco-brownies

Zastanawialiście się kiedyś co by było, gdyby połączyć trzy swoje ulubione ciasta w jedno? W mojej głowie ten nieco szalony pomysł pojawił się kilka dni temu, gdy postanowiłam stworzyć kombinację marzeń – serniko-makowco-brownies. Pomyślałam, że skoro ser i mak świetnie dogadują się w seromakowcu, a sernikobrownies od lat plasuje się na liście moich ulubionych słodkości, to połączenie tych wszystkich elementów w jednym cieście nie może się nie udać.
Szybko zabrałam się za przygotowanie mojego eksperymentalnego ciasta i już 20 minut później wkładałam je do piekarnika z odrobiną wahania i sporą dozą niepewności. Nie minęło półtorej godziny, a ja zachwycałam się smakiem wymarzonego ciasta. Intensywnie czekoladowe, wilgotne, lekko gliniaste brownies przykryte dwoma, kontrastującymi ze sobą warstwami – kremowym sernikiem z nutą migdałową i masą makową z całym mnóstwem bakalii – nie mogło rozczarować. Ciasto było jeszcze lepsze następnego dnia, gdy wszystkie smaki się przegryzły, a poszczególne warstwy nabrały właściwej konsystencji.

 Jeśli szukacie ciekawego i oryginalnego ciasta na święta, to zdecydowanie przepis dla Was! Ciasto jest nie tylko smaczne, ale także bardzo szybkie i bezproblemowe w przygotowaniu – nie trzeba nawet wyjmować miksera, wystarczy wszystko wymieszać łyżką. Jeśli nie macie domowej masy makowej, możecie użyć kupnej, ale wtedy dodajcie do niej dodatkowe 2 łyżki kaszy manny i nieco więcej bakalii oraz miodu.
Składniki na blachę o wymiarach 20×20 cm

przepis własny

 
 

Brownies:
115 g gorzkiej czekolady (najlepiej o zawartości kakao 60-70%)
85 g masła
70 g mąki pszennej
110 g cukru
2 duże jajka
1 łyżka ciemnego kakao
75 g gorzkiej czekolady, posiekanej
Masa serowa:
200 g zmielonego twarogu do sernika
1 żółtko
4 łyżki cukru
kilka kropel ekstraktu migdałowego
Masa makowa:
450 g gotowej masy makowej (domowej albo z puszki*)
2 łyżki kaszy manny
1 jajko
50 g posiekanych bakalii – u mnie jagody goji, suszona żurawina i posiekane orzechy włoskie
1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej (lub mniej, jeśli masa makowa zawiera jej dużo)
2 łyżki miodu
kilka kropel ekstraktu migdałowego
2 łyżki wiórków kokosowych

*do kupnej masy makowej należy dodać 2 łyżki kaszy manny więcej oraz, jeśli będzie dość uboga w składniki, nieco więcej bakalii i miodu
 
 
Przygotowanie masy brownies: czekolady roztopić w rondelku wraz z masłem i odstawić do ostudzenia. Do ostudzonej masy dodać jajka i cukier. Dokładnie wymieszać. Następnie dodać mąkę i kakao, mieszając za pomocą łyżki, aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Na koniec wmieszać posiekaną czekoladę.
Przygotowanie masy serowej: Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę, jedynie do połączenia się składników. Nie należy miksować zbyt długo, żeby zbytnio nie napowietrzyć masy.
Przygotowanie masy makowej: Do masy makowej dodać jajko, kasze mannę, ekstrakt migdałowy i wiórki kokosowe. Dodać miód i spróbować masę, czy jest wystraczająco słodka. Jeśli zajdzie taka potrzeba, dodać więcej miodu. Na koniec wmieszać bakalie i kandyzowaną skórkę pomarańczową.
Przygotowanie ciasta: Dno blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno wylać masę brownies. Następnie na masę brownies wyłożyć masę serową, dokładnie wyrównując. Na masie serowej zrobić paski z masy makowej, wykładając ją bardzo delikatnie. Ja zrobiłam 5 pasków o szerokości 2-3 cm. Gotowe ciasto bardzo delikatnie wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C*. Piec 35-40 minut. Następnie wystudzić ciasto, wyjąć z formy i pokroić na kawałki. Ciasto najlepiej smakuje następnego dnia.
 
 
*temperatura bez termoobiegu, na opcji grzania góra-dół, jeśli używacie termoobiegu, obniżcie temperaturę o 10-15C
 
Smacznego!
Ciasto podałam na stół, używając piętrowej etrażerki Babel, firmy Koziol, dostępnej w sklepie  itnernetowym Fabryka Form. Etrażerka występuje w wielu ładnych, żywych kolorach, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jest wykonana z bardzo dobrego jakościowo tworzywa sztucznego. Dla mnie ogromnym plusem tej etrażerki jest to, że jest rozkładana na części – można podzielić ją na 3 oddzielne półmiski. Dzięki temu można serwować na niej duże ilości słodkości, używając złożonej etrażerki, albo podać mniejsze porcje na poszczególnych półmiskach. Etrażerka jest nowoczesna i stylowa, a równocześnie na tyle nieformalna, że z powodzeniem można korzystać z niej na co dzień, nie tylko na specjalne okazje. Bardzo polecam!

Makowiec na biszkopcie z kremem sernikowym

Aż trudno uwierzyć, że już nadszedł początek grudnia. Jeszcze niedawno wygrzewałam się na słońcu, pijąc poranną kawę na tarasie, a teraz rankiem z trudem wstaję z łóżka ze smutkiem zerkając na szaroburą aurę. Pociesza mnie tylko to, że święta zbliżają się małymi kroczkami! A Boże Narodzenie to zdecydowanie moje ulubione święta w roku, także pod względem kulinarnym. Przygotowanie potraw bożonarodzeniowych daje ogromne pole do popisu dla naszej kreatywności. W końcu nie sztuką jest co roku podawać dokładnie te same dania i ciasta. Mimo, że na naszym wigilijnym i świątecznym stole pojawiają się pewne stałe, niezmienne od lat pozycje (np, pierogi z kapustą i grzybami), zawsze staram się wymyślić coś nowego, wnoszącego powiew orzeźwiającej smakowitości. Nie ukrywam, że najbardziej lubię eksperymentować z ciastami i ich przygotowania zawsze zaczynam już  pod koniec listopada. Żaden z domowników nie ma nic przeciwko, bo wszyscy lubimy ciasta z makiem, bakaliami, serem, marcepanem, pomarańczami i innymi składnikami, które nieodzownie kojarzą się ze świętami. 
Dzisiaj mam dla Was przepis na ciasto, które na pewno pojawi się na naszym tegorocznym wigilijnym stole – makowiec na biszkopcie z kremem sernikowo-jogurtowym z białą czekoladą. Delikatny i puszysty biszkopt jest przykryty pyszną masą makową, pełną bakalii – suszonej żurawiny i śliwek, rodzynek, wiórek kokosowych, skórki pomarańczowej, orzechów włoskich. Niby nic takiego, bo przepis na makowiec na biszkopcie krąży w sieci  i jest dość dobrze znany. Z jednym wyjątkiem – swoje ciasto dodatkowo wzbogaciłam lekkim kremem jogurtowo-sernikowym z dodatkiem białej czekolady, który podnosi to proste ciasto do zupełnie innej rangi. Inspiracją był tradycyjny seromakowiec (przepis tutaj), który chciałam zamienić na coś lżejszego, bardziej kremowego i eleganckiego (i dla wielu o wiele smaczniejezego!). Eksperyment uważam za niezwykle udany, a ciasto zniknęło z patery w jeden dzień. Oczywiście w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach 😉
Tym ciastem rozpoczynam serię przepisów świątecznych, które będą pojawiały się na blogu przez cały grudzień. Mam nadzieję, że się Wam przydadzą, gdy będziecie myśleć nad skomponowaniem własnego menu świątecznego 🙂 
Składniki na tortownicę o średnicy 23 cm albo blachę o boku 20 cm
przepis własny

Warstwa makowa:
350 g suchego mielonego maku*
2 jajka
80 g miękkiego masła
8 łyżek cukru
1/2 szklanki miodu
50 g rodzynek
50 g suszonej żurawiny
4 suszone śliwki, pokrojone na małe kawałki
4 łyżki wiórków kokosowych
50 g posiekanych orzechów włoskich
garść kandyzowanej skórki pomarańczowej
2 łyżki kaszy manny
opcjonalnie: 1 łyżka naturalnego ekstraktu migdałowego albo pomarańczowego

Biszkopt:
2 jajka
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej

Krem sernikowo-jogurtowy:
100 g zmielonego twarogu do sernika
100 g jogurtu naturalnego
100 g białej czekolady

Dodatkowo:
kandyzowana skórka pomarańczowa do posypania

*jeśli takiego nie znajdziecie, to będziecie musieli dwukrotnie zemleć mak po namoczeniu. Kupno zmielonego suchego maku znacznie ułatwia proces przygotowania ciasta
Przygotowanie masy makowej: Mak zalać wodą wymieszaną z mlekiem w proporcjach 1:1. Odstawić do namoczenia na 4-5 h, a najlepiej na całą noc. Po namoczeniu dobrze odsączyć z nadmiaru płynu. 
Masło utrzeć z cukrem do białości, a następnie dodawać po jednym żółtku, ciągle miksując.  Dodawać partiami namoczony mak. Dodać miód, próbując czy masa jest wystarczająco słodka. Wmieszać bakalie i ekstrakt.
Białka ubić na sztywną pianę i bardzo delikatnie wymieszać z masą makową.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Delikatnie przełożyć do niej masę makową i dobrze wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175C. Piec przez 35 minut.
Przygotowanie biszkoptu: Mąki przesiać. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo dodając cukier. Następnie dodawać po jednym żółtku. Na koniec delikatnie wmieszać mąkę, najlepiej przy pomocy łyżki albo rózgi.
Ciasto wylać na gorącą, upieczoną masę makową. Wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec przez około 20 minut, do tzw. „suchego patyczka”.
Kiedy ciasto wystygnie delikatnie podnieść papier do pieczenia wraz z ciastem i wyjąć z formy. Ciasto nakryć dużą tacką/talerzem i odwrócić do góry nogami, tak żeby biszkopt był na dole, a masa makowa na górze. Delikatnie odkleić papier do pieczenia.
Przygotowanie kremu: Białą czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i lekko przestudzić. Za pomocą łyżki wymieszać z jogurtem i twarogiem – nie polecam miksowania kremu, bo może się upłynnić. Krem rozsmarować na ostudzonym cieście. Posypać kandyzowaną skórką pomarańczową. Wstawić do lodówki na 2 h, żeby masa lekko stężała. Następnie wyjąć ciasto z lodówki, bo najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej. Gdy krem raz się zsiądzie, to jeśli nie jest zbyt ciepło, nie upłynni się.
Smacznego!

Cycki murzynki

 To ciasto, znane również pod nazwą „Pijak”, należy do klasyki polskich przekładańców. Dawno temu moi rodzice kupowali je w cukierni, a ja od dawna szukałam odpowiedniego przepisu, ale do czasu gdy natknęłam się na ten, we wszystkich czegoś mi brakowało. Ciasto jest naprawdę przepyszne. Delikatny, puszysty biszkopt posmarowany kwaskowatym dżemem porzeczkowym; słodkie, lekko chrupiące ciasto makowo-kokosowe; kremowa masa budyniowa z nutą wanilii; nasączone kawą i rumem biszkopty i rumowa polewa z ciemnej czekolady. Wszystkie warstwy świetnie się uzupełniają, a całość smakuje wybornie. Co więcej, „Cycki murzynki” są względnie łatwe w przygotowaniu- obie warstwy robi się łatwo, a jedynymi trudnościami w trakcie przygotowania kremu jest dopilnowanie, żeby w masie nie było grudek i odpowiednie ostudzenie masy przed dodaniem jej do masła, bo inaczej krem się zważy.

Polecam. Ciasto idealnie sprawdzi się na świątecznym stole albo imprezie, bo dobrze smakuje i ładnie wygląda 🙂

Składniki na blachę o wymiarach 24×28 cm
(zmodyfikowany przepis z tego bloga)

Ciasto biszkoptowe:
3/4 szklanki mąki
1/3 szklanki cukru
16 g cukru waniliowego
3 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Do nasączenia: 1/3 szklanki ciepłej wody z łyżką soku z cytryny

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier i cukier waniliowy. Gdy piana będzie sztywna, dodawać po jednym żółtku, ciągle miksując. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i delikatnie wmieszać do piany z białek, starając się stracić jak najmniej z jej objętości.
Masę przelać do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C na 15 minut – piec do tzw. „suchego patyczka”.
Ostudzić i nasączyć.

Ciasto makowo-kokosowe:
3/4 szklanki cukru
4 białka
3/4 szklanki wiórek kokosowych
1/2 szklanki suchego maku

Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier. Delikatnie wmieszać wiórki kokosowe i mak. Przelać do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (tej samej, w której pieczony był biszkopt). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170C na około 30 minut. Wystudzić.

Krem budyniowy:
2 szklanki mleka
200 g miękkiego masła
1 łyżka ekstraktu z wanilii
3 łyżki cukru
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
4 żółtka

2/3 mleka zagotować. W pozostałym mleku rozmieszać ekstrakt z wanilii, cukier, żółtka i oba rodzaje mąki. Mieszankę powoli wlewać do gotującego się mleka, ciągle mieszając, żeby nie powstały grudki. Gotować na małym ogniu, aż masa zgęstnieje i będzie miała konsystencję budyniu. Zestawić z ognia. Przykryć folią aluminiową (tak żeby folia dotykała masy; dzięki temu nie zrobi się kożuch) i odstawić do całkowitego wystudzenia.
Kiedy krem będzie chłodny, ubić masło na puszystą masę. Do ubitego masła powoli dodawać masę budyniową – po jednej łyżce, ciągle miksując na niskich obrotach miksera.

Polewa:
100 g gorzkiej czekolady
5 łyżek mleka
30 ml rumu

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej wraz z mlekiem. Dodać rum.

Dodatkowo:
słoiczek dżemu z czarnej porzeczki
garść suszonych żurawin/rodzynek
okrągłe biszkopy
filiżanka mocnej kawy osłodzona dwoma łyżeczkami cukru
70 ml rumu

Składanie ciasta:

Nasączony biszkopt posmarować dżemem. Przykryć ciastem makowo-kokosowym, lekko docisnąć. Na cieście równomiernie rozprowadzić krem budyniowy.
Na wierzchu kremu układać biszkopty nasączone kawą z rumem. Całość polać polewą czekoladową. Na środku każdego biszkoptu ułożyć żurawinę/rodzynka. Wstawić do lodówki na minimum 4h, a najlepiej na całą noc.

Kroić ciasto tak, żeby na każdym kawałku były dwa biszkopty 🙂

Smacznego!


Przepis dodaję do akcji Waniliowy Weekend III oraz Wielkanocne Smaki 2

Tort makowy z kremem waniliowym


Jeśli lubicie ciasta z makiem, ten tort to idealna propozycja dla Was. Składa się z wilgotnych, delikatnych blatów makowych, posmarowanych konfiturą pomarańczową i przełożonych pysznym waniliowym kremem na bazie kremówki i mascarpone. Mimo, że nieodzownie kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia, według mnie smakuje równie dobrze o każdej porze roku. Myślę, że latem sprawdziłby się z dodatkiem świeżych owoców w kremie – truskawek, malin albo jagód. Świetnie zastąpi ciężkie torty nasączone spirytusem i przełożone kremem maślanym, których wprost nie znoszę… Zdecydowanie wolę takie lekkie, delikatne torty jak ten 🙂

Składniki na tortownicę o średnicy 24cm
(lekko zmodyfikowany przepis z bloga Moje Wypieki)

Blaty makowe:

  • 300g maku
  • 270g cukru
  • 8 dużych jajek (żółtka i białka osobno)
  • 3 łyżki kaszy manny
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kilka kropel olejku migdałowego

Mak zalać gorącą wodą i namoczyć przez kilka godzin albo zagotować w mleku (gotować przez 15 minut). Odcisnąć i zemleć dwukrotnie.
Żółtka utrzeć z cukrem do białości. Dodać mak, kaszę, bułkę tartą, proszek do pieczenia i olejek z migdałów. Zmiksować do połączenia się składników. Białka ubić na sztywną masę. Delikatnie wymieszać z masą makową.
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć masę makową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175C na 45 minut – piec do tzw. „suchego patyczka”. Studzić w lekko uchylonym piekarniku. Po ostudzeniu wyjąć ciasto z formy i przekroić na 3 blaty.

  • Nasączenie:
  • 50 ml likieru pomarańczowego
  • 2 łyżki wody

Wymieszać.

Krem waniliowy:

  • 500 g serka mascarpone
  • 400 ml śmietany kremówki
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią

Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder i cukier z prawdziwą wanilią. W osobnym naczyniu wymieszać szpatułką mascarpone. Dodawać do niego kremówkę, wymieszać szpatułką.

Dodatkowo:

  • 150 ml konfitury pomarańczowej

Na paterze położyć pierwszy blat makowy. Nasączyć go 1/3 ponczu. Posmarować niezbyt grubą warstwą konfitury. Przykryć 1/4 kremu. Przykryć drugim blatem, który naponczować, posmarować konfiturą i przykryć kremem. Przykryć ostatnim blatem, naponczować. Wierzch i boki tortu wysmarować kremem.
Schłodzić w lodówce przez minimum 3-4h.

Smacznego!

Seromak

Seromak to obowiązkowa pozycja na naszym świątecznym stole i jedno z moich ulubionych ciast. Uwielbiam smak delikatnego sernika wraz z pełną bakalii masą makową. Dla mnie to połączenie niemalże idealne. Całości dopełnia bardzo cienki, kruchy spód i polewa z gorzkiej czekolady. Z podanych proporcji wychodzi ogromna blacha ciasta, która ledwo co mieści się w przeciętnym piekarniku, więc to porcja idealna na święta albo duże imprezy – ciasto może stać w chłodnym miejscu nawet przez tydzień, a z dnia na dzień jedynie zyskuje na smaku.
Mimo, że tak bardzo lubię to ciasto, piekę je jedynie na święta . Gdybym jadła je na co dzień, na pewno straciłoby wiele ze swojego uroku. W końcu w święta wiele rzeczy smakuje lepiej 😉 (chociaż i tak jestem przekonana, że seromak byłby równie pyszny bez całej świątecznej otoczki – będę musiała przetestować swoją hipotezę i upiec to ciasto w innym okresie).

Jako, że pojutrze jest Sylwester, życzę Wam udanej zabawy w wyborowym towarzystwie i szczęśliwego Nowego Roku, pełnego nowych doznań i przygód.

Składniki na spód (na brytfannę o wymiarach 45x40cm):
1,5 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru pudru
125g margaryny
1 żółtko

Wszystkie składniki szybko zagnieść, wyrabiając gładkie ciasto. Owinąć folią i włożyć do lodówki na godzinę.
Po tym czasie wylepić ciastem brytfannę wyłożoną papierem do pieczenia. Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190C na 15 minut, aż ciasto się lekko zarumieni.

Składniki na masę makową:
4,5 szklanki maku
1 szklanka cukru pudru
16g cukru waniliowego
2 łyżki miodu
100g rodzynek
50g posiekanych orzechów
50g posiekanych suszonych śliwek
2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
olejek migdałowy do smaku
4 jajka (osobno białka i żółtka)
2 łyżki bułki tartej

Mak sparzyć w gorącej wodzie (najlepiej zalać go wodą wieczór wcześniej), odsączyć i dwukrotnie zemleć w maszynce do mielenia mięsa. Utrzeć z cukrem i żółtkami. Dodać miód, bakalie, olejek migdałowy i bułkę tartą. Dokładnie wymieszać. Białka ubić na sztywno i delikatnie wmieszać do masy makowej.
Składniki na masę serową:
1,3 kg twarogu do sernika
1 i 1/4 szklanki cukru pudru
16g cukru waniliowego
150g miękkiego masła
5 jajek (osobno białka i żółtka)
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4-5 łyżek kandyzowanej skórki pomarańczowej

Masło utrzeć z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i żółtkami. Dodawać po łyżce ser, dalej ucierając mikserem, jedynie do połączenia się składników. Wmieszać mąkę i skórkę pomarańczową. Białka ubić na sztywno i delikatnie połączyć z masą serową.

Na podpieczony spód wyłożyć masę makową. Wyrównać. Na nią delikatnie wyłożyć masę serową.

Piec około 60 minut w temperaturze 175ºC, do tzw. „suchego patyczka”. Wystudzić. Schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej całą noc – sernik najlepszy jest dopiero po jednym dniu od upieczenia, więc polecam Wam upiec go wcześniej.
Polewa czekoladowa:
100g gorzkiej czekolady
200ml śmietanki 30%
50ml mleka

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej wraz ze śmietanką i mlekiem, podgrzewając na małym ogniu, aż składniki się połączą na gładką masę. Równomiernie rozprowadzić na serniku.

Smacznego!

Makowiec warstwowy z wiśniami

Bardzo ciekawe (i jak najbardziej udane) połączenie masy makowej i wiśni, które będzie idealną propozycją dla tych z Was, którzy lubią nowinki na wigilijnym stole. To ciasto jest z pewnością interesująca alternatywą dla tradycyjnych strucli makowych. Mnie bardzo przypadło do gustu, głównie dlatego, że jeśli się chce to można dodać do środka więcej nadzienia, bez obaw, że wypłynie w trakcie pieczenia – najbardziej lubię makowce, w których jest niewiele ciasta drożdżowego, a w zamian dużo masy. Tak naprawdę, to jeśli nie posmarowałoby się blatów drożdżowych dżemem wiśniowych, ten makowiec w smaku niczym nie różniłby się od swojego zwijanego brata.

Makowiec upiekłam w tortownicy, więc wyglądał niemalże jak torcik. Można go także upiec w kwadratowej formie o boku 20-22cm.

Gorąco polecam! Moja rodzina była zachwycona 🙂

Składniki na tortownicę o wymiarach 24cm
(lekko zmodyfikowany przepis z bloga Moje Wypieki)

Ciasto drożdżowe:
1,5 szklanki mąki pszennej + do podsypywania
90ml mleka
75g margaryny, roztopionej i ostudzonej
5 żółtka (białka odłożyć do masy makowej)
24g świeżych drożdży
3 łyżki cukru
1 łyżka oleju
szczypta soli
1 łyżka spirytusu
16g cukru waniliowego

Drożdże rozpuścić z cukrem oraz mlekiem i odstawić na około 15 minut. Po tym czasie dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie ciasto, na koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości – zajmie to około 1,5h.

Masa makowa:
250g maku
126g cukru
50g rodzynków
1 łyżka miodu
3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
20g posiekanych orzechów
olejek migdałowy do smaku
1 łyżka miękkiego masła
szczypta cynamonu

Mak zaparzyć w 250ml wrzącej wody, odstawić do wystygnięcia, dwukrotnie zemleć. Dodać pozostałe składniki (na końcu delikatnie wymieszać z ubitym białkiem, które nam pozostało z ciasta).

Dodatkowo:

słoik dżemu wiśniowego

Wyrośnięte ciasto podzielić na 3 równe części. Tortownicę o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia. Kawałki ciasta rozwałkować na wielkość tortownicy . Na spód położyć rozwałkowane ciasto, posmarować połową dżemu wiśniowego, na to wyłożyć połowę masy makowej, wyrównać. Przykryć kolejnym rozwałkowanym ciastem, posmarować dżemem wiśniowym, wyłożyć pozostałą masę makową. Na górę wyłożyć ostatni rozwałkowany kawałek ciasta.

Piec w temperaturze 180C przez około 40 minut. Ostudzić, polać polewą czekoladową.

Polewa czekoladowa:
100g gorzkiej czekolady
3 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżka masła

Czekoladę rozpuścić ze śmietaną i masłem, na małym ogniu, często mieszając. Polać nią ciasto. Wstawić na 10 minut do lodówki, żeby polewa lekko zastygła.

Smacznego!

Piegusek z makiem, wiórkami koksowymi i czekoladą

Miękkie, puszyste i szybkie w wykonaniu ciasto, które jest świetnym sposobem na pozbycie się nadmiaru białek. Mimo, że ciasto jest powszechnie znane i tak naprawdę nie ma w nim niczego szczególnego, warto je upiec, bo jest bardzo smaczne. Ja najbardziej lubię wersję z makiem, wiórkami kokosowymi i czekoladą. Myślę, że jeśli nie chcecie spędzić całego dnia w kuchni albo macie wystarczająco dużo innych potraw do zrobienia na liście, możecie śmiało przygotować to ciasto na święta – zajmie Wam to nie dłużej niż 15 minut, a zapewniam Was, że będziecie zadowoleni z efektu 🙂
Składniki na dużą keksówkę:
6 białek
130 g cukru pudru + 2 łyżki
160 g mąki pszennej
1, 5 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
100 g stopionego masła, ostudzonego
1/2 szklanki suchego maku
1/2 szklanki wiórków kokosowych
30g posiekanej mlecznej czekolady

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodać szczyptę soli i 2 łyżki cukru pudru. Resztę cukru wymieszać z mąkami i proszkiem do pieczenia. Mieszankę mąk i cukru delikatnie wymieszać łyżką z pianą z białek. Dodać masło, a następnie mak, wiórki kokosowe i czekoladę. Delikatnie wymieszać całość. Ciasto przełożyć do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką/kaszą manną keksówki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C na 40 min. Piec do tzw. „suchego patyczka”. Przed podaniem polukrować albo oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!

Makowiec zawijany

Tradycyjnie, jak co roku, w te święta upiekłam makowce zawijane. Wbrew pozorom makowce są bardzo łatwe w wykonaniu, a z podanego przepisu wychodzą 3 duże strucle. Ciasto jest miękkie (ale z lekko chrupiącą skórką) i długo zachowuje świeżość – dzisiaj jedliśmy ostatnie kawałki makowca, który wciąż nie był suchy, mimo, że piekłam go 8 dni temu. Masa makowa ma sporo dodatków i nie jest przesłodzona, co dla mnie jest dużym plusem. Polecam wykonać ją samemu, nie używając gotowców w puszkach. Gotowa masa makowa jest droższa i, według mnie, jest zbyt wodnista.

PS: Swoim czytelnikom życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku 🙂

Składniki na 3 makowce

Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej (plus około pół szklanki do podsypywania)
180ml letniego mleka
150g roztopionego, ochłodzonego masła
6 żółtek (białka odłożyć do masy makowej)
45g świeżych drożdży
6 łyżek cukru
1,5 łyżki oleju
pół łyżeczki soli
1,5 łyżki spirytusu
16g cukru waniliowego
Masa makowa:
500g maku
180g cukru
2 łyżki miodu
100g rodzynków
30g posiekanych orzechów włoskich/ziemnych
50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
olejek migdałowy
1 łyżka miękkiego masła
6 białek

lukier
mak do dekoracji

Zrobić zaczyn z drożdży, letniego mleka i cukru. Odstawić na 15 minut. Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto – powinno być miękkie i elastyczne – na koniec dodając roztopione masło i olej. Odstawić do wyrośnięcia na około 1,5h w ciepłe miejsce.

Mak zaparzyć 500ml wrzącej wody i odstawić do całkowitego wystygnięcia. Dwukrotnie zemleć.
Dodać cukier, miód, olejek migdałowy, orzechy, rodzynki, skórkę pomarańczową i masło. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie wmieszać drewnianą łyżką do masy makowej.

Ciasto podzielić na 3 części. Rozwałkować prostokątne, cienkie placki. Nałożyć masę makową, zostawiając około 3cm margines z każdej strony. Zwinąć w roladę, zawijając końce makowca pod spód. Przełożyć na papier do pieczenia, mocno zawinąć, nie zawijając boków pergaminu – ciasto musi mieć miejsce do wyrośnięcia.

Piec w temperaturze 180-190C przez około 35 minut. Upieczone makowce lekko przestudzić, wyjąć z papieru do pieczenia, posmarować lukrem i posypać makiem. Można je także polać polewą czekoladową i posypać drobno pokrojonymi orzeszkami ziemnymi.
Przechowywać w suchym, chłodnym miejscu, szczelnie owinięte folią aluminiową.

Smacznego!