Gdy burak spotka sie z oscypkiem

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Mimo, ze nie jestem z tych, ktorzy codziennie na obiad wcinaja salatki i inne dietetyczne wynalazki, bardzo lubie wszelkiego rodzaju zielenine. Czasami nachodzi mnie ochota na cos bardziej wyszukanego niz rukola z pomidorami i sosem vinaigrette albo niesmiertelna surowka z kiszonej kapusty. Wtedy czesto siegam po salatki z dodatkiem grillowanych/pieczonych warzyw. Ostatnio moim osobistym hitem jest salatka z pieczonymi burakami, plastrami grillowanego oscypka, liscmi szpinaku, dressingiem jogurtowo-zurawinowym i orzeszkami piniowymi. Calosc smakuje swietnie, a poszczegolne skladniki bardzo dobrze sie uzupelniaja. Slony i wyrazisty smak lekko ciagnacego sie w srodku oscypka przelamuje slodkosc burakow, a kremowy, slodko-kwasny dressing dobrze dogaduje sie zarowno z serem, jak i ze swiezym szpinakiem. Calosc nie bylaby tak dobra bez orzeszkow piniowych, ale jesli nie macie do nich dostepu, zamiast nich mozecie dodac prazone ziarna slonecznika albo orzechy wloskie.

Bardzo polecam, zarowno na lekki lunch, jak i na przystawke. Salatka swietnie sprawdzi sie np. podczas nadchodzacych Walentynek 🙂

 Skladniki na 3 porcje
przepis wlasny

3 nieduze buraki
1 duzy oscypek (9 plastrow)
3 lyzki zurawiny ze sloika
6 lyzek jogurtu naturalnego
sol i pieprz do smaku
3 lyzki orzeszkow piniowych
3 garsci lisci szpinaku*
*mozecie tak jak ja dodac rowniez inne liscie (np. bocwine, czerwona rukiew wodna, rukole) 

Przygotowanie burakow: Buraki umyc i umiescic w garnku z woda. Umiescic na palniku, zagotowac, zmniejszyc ogien i gotowac przez okolo 25 minut lub do czasu, gdy beda prawie miekkie. Nastepnie wyjac z garnka i zalac zimna woda, zeby je lekko przestudzic. Obrac buraki ze skor. Obrane buraki pokroic na cwiartki i ulozyc na blaszce do pieczenia. Lekko skropic je oliwa oraz oproszyc sola i pieprzem. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 200C na okolo 15 minut lub do czasu, gdy beda miekkie. Przykryc folia aluminiowa, zeby nie wystygly.

Przygotowanie dressingu: Zurawine wymieszac z jogurtem. Dressing doprawic do smaku odrobina soli i pieprzu.

 Przygotowanie oscypka: Oscypka pokroic w plastry. Plastry oscypka umiescic na bardzo dobrze rozgrzanej patelni grillowej i grillowac po 3-4 minuty z kazdej strony.

Przygotowanie salatki: Liscie szpinaku dokladnie umyc i osuszyc. Na talerzach zrobic kleksy z dressingu. Na kazdym talerzu ulozyc buraki i plastry grillowanego oscypka. Na wierzchu ulozyc liscie szpinaku/innych salat. Calosc posypac orzeszkami piniowymi. Podawac od razu, zeby oscypek i buraki nie zdazyly calkowicie wystygnac.

Smacznego!

Reklamy

Polędwiczki z dukkah i sałatką z fioletowych ziemniaków

Dukkah, znane takze jak duqqa i dukka, to mieszanka przypraw, orzechow i ziaren, pochodzaca z Egiptu. Ciocia Wikipedia mowi nam, ze nazwa „dukkah” wywodzi sie od arabskiego slowa oznaczajacego „ucierac”/”ugniatac” – skladniki mieszanki uciera sie razem w mozdzierzu.

 Jej sklad moze sie roznic i podobno kazda rodzina ma swoj wlasny, oczywiscie najlepszy przepis. Jednakze zazwyczaj znajduje sie w niej grupa podstawowych skladnikow: sezam, orzechy (np. laskowe, piniowe, migdaly albo pistacje), kolendra, kumin, sol i pieprz. Reszta zalezy od indywidualnych upodoban. Czesto znajduja sie w niej zaatar, mieta, majeranek, cynamon, czarnuszka, czy nawet suszony ser. W mojej wersji, ktora calkowicie podbila podniebienia kilku osob, znajdziecie takze prazone orzechy ziemne, pistacje, lawende, szczypte chilli, slodka papryke i odrobine miodu.

Dukkah czesto spozywa sie jako przystawke w formie dipu do pieczywa albo swiezych warzyw. Uzywa sie go takze jako mieszanki przypraw do wszelkiego rodzaju mies oraz ryb i wlasnie na te opcje sie zdecydowalam, przygotowujac poledwiczki wieprzowe z panierka z dukkah. Poledwiczki sa najpierw lekko grillowane na patelni, a nastepnie pieczone w piekarniku pod aromatyczna kolderka z dukkah. Dzieki dodatkowi dukkah calkowicie zwyczajny kawalek miesa staje sie czyms absolutnie nadzwyczajnym o glebokim, wyrazistym i wielopoziomowym smaku. W ten sam sposob przygotowywalam takze kotlety schabowe z koscia oraz piers z kurczaka.

Jako dodatek do poledwiczek z dukkah podalam salatke z fioletowych ziemniakow Vitelotte, anchois i slodkich pomidorow koktajlowych z cieplym dressingiem z czosnku i kaparow. Fioletowe ziemniaki smakuja nieco inaczej niz inne gatunki tego popularnego warzywa, ale gdy przyznam sie Wam, ze ja kupuje je jedynie ze wzgledu na ich piekny i ciekawy kolor. W koncu gdybym do przygotowania tej salatki uzyla zwyklych ziemniakow, to nie wygladala by tak interesujaca, prawda?

Dukkah
(inspiracja stad i stad)
30 g niesolonych orzeszkow ziemnych
40 g pistacji (waga po obraniu)
40 g ziaren sezamu
1 lyzeczka ziaren kuminu
1 lyzeczka ziarek kolendry
1/4 lyzeczki kurkumy
1/3 lyzeczki pieprzu cayenne
1 lyzka slodkiej czerwonej papryki
1/2 lyzeczki soli morskiej
1/2 swiezo zmielonego pieprzu
1/2 lyzeczki suszonej lawendy
Dodatkowo:
1 lyzka miodu
1 lyzka oleju sezamowego
 1 duza poledwiczka wieprzowa
Salatka z fioletowych ziemniakow:
350 g fioletowych ziemniakow Vitelotte
1 puszka anchois w oliwie (50 g)
2 lyzki kaparow
2 zabki czosnku
1/2 malej czerwonej papryczki chilli*
sol i swiezo mielony pieprz do smaku
2 lyzki oliwy 
8-10 pomidorkow koktajlowych

*w zaleznosci od tego, jak ostre dania lubicie, mozecie usunac gniazda nasienne z papryki albo je zostawic
Przygotowanie dukkah: Orzechy ziemne uprazyc na suchej patelni, az lekko sie zarumienia i zaczna mocno pachniec, uwazajac, zeby sie nie przypalily. Odstawic do przestudzenia.
Prazone orzechy ziemne i pistacje drobno posiekac.
W mozdzierzu umiescic kolendre, kumin i lawende. Rozetrzec na drobne kawalki. Dodac reszte przypraw (pieprz cayenne, sol, slodka papryke, pieprz, kurkume) i ponownie rozetrzec mozdzierzem. Przesypac do miski. Dodac posiekane orzechy i sezam. Dokladnie wymieszac. Odstawic na bok na czas przygotowania reszty dania albo zamknac w szczelnym sloiku i przechowywac w suchym miejscu.
Przygotowanie poledwiczek z dukkah: Poledwiczke pokroic na plastry grubosci okolo 2cm. Przykryc folia spozywcza i lekko rozbic tluczkiem, uwazajac, zeby mieso nie bylo za cienkie – powinno miec okolo 1,5 cm grubosci. 
Rozgrzac patelnie grillowa. Podsmazyc poledwiczki, az lekko sie zarumienia, po 2 min z kazdej strony. Usmazone mieso przelozyc na blache do pieczenia, lekko wysmarowana oliwa/olejem.
Piekarnik nagrzac do 200C (bez termoobiegu).
Wczesniej przygotowane dukkah wymieszac z lyzka miodu i lyzka oleju sezamowego. Pasta posmarowac kazdy kawalek miesa, lekko dociskajac ja palcami. Warstwa powinna byc dosc gruba. 
Mieso z dukkah wstawic do nagrzanego piekarnika. Piec przez okolo 7-10 minut lub do momentu, w ktorym poledwiczki nie beda surowe, uwazajac, zeby zbytnio nie przesuszyc miesa. Podawac od razu.
Przygotowanie salatki: Fioletowe ziemniaki ugotowac w mundurkach do miekkosci (nie nalezy ich obierac przed gotowaniem, zeby nie stracily koloru). Odstawic do przestudzenia. Po przestudzeniu delikatnie obraz ze skory i pokroic na plastry o grubosci okolo 1 cm. 
Czosnek pokroic na drobne kawalki. 1/4 filetow anchois pokroic na drobne kawalki. Chilli pokroic w cienkie plasterki. Na patelni rozgrzac oliwe. Dodac czosnek, oliwe i pokrojone anchois. Podsmazac na srednim ogniu przez okolo 1-2 minuty, uwazajac, zeby czosnek zbytnio sie nie zarumienil. Odstawic do lekkiego przestudzenia.
W misce umiescic pokrojone ziemniaki, pomidorki przekrojone na pol i kapary. Zalac lekko ciepla oliwa z czosnkiem i chilli. Dokladnie wymieszac. Doprawic do smaku sola i pieprzem. Odstawic na bok na okolo godzine, zeby smaki dobrze sie przegryzly. Podawac z reszta anchois – po 1-2 filetach na porcje.

Smacznego!

Jesień na talerzu

Po zrobieniu babki dyniowo-cynamonowej i kilku innych przysmaków, zostało mi jeszcze trochę dyni i zastanawiałam się co z nią zrobić. Jako, że miałam ochotę na sałatkę, trochę pokombinowałam i stworzyłam bardzo jesienną kompozycję smaków. Młode, lekko słodkie orzechy laskowe, zdrowa quinoa, lekko orzechowy w smaku ser Bursztyn, karmelizowana dynia i chrupiące listki szałwii. Do tego odrobina rukoli dla wyostrzenia smaku oraz płatków nagietka do dekoracji i mamy smaczną, zdrową i pięknie wyglądającą sałatkę. Dla mnie to idealna propozycja na lekki obiad albo kolację.

Składniki na 2 porcje:

  • 400 g dyni
  • 1 łyżka oliwy
  • 3 łyżki masła
  • 10 listków szałwi
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • szczypta soli
  • świeżo mielony pieprz
  • 1/2 szklanki quinoa*
  • 4 garści rukoli
  • 10 orzechów laskowych
  • 50 g sera bursztyn 
* polecam Wam użyć quinoa, ale jeśli jej nie macie/nie lubicie, możecie zastąpić ją kuskusem albo bulgurem.

Dynię oczyścić z pestek, ale zostawić na niej skórę. Ułożyć na blaszce, skropić oliwą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C. Piec około 20 minut, aż dynia zmięknie. Ostudzić, obrać ze skórki i pokroić w kostkę.

Quinoa wsypać do gotującej się, osolonej wody. Gotować na średnim ogniu przez około 15 minut lub do momentu gdy stanie się miękka. Dobrze odsączyć na sitku.

Na rozgrzanej patelni roztopić masło. Dodać listki szałwii i podsmażać przez około 1-2 minuty, aż listki staną się chrupiące. Wyjąc listki z patelni i wrzucić pokrojoną w kostkę, upieczoną dynię. Podsmażać na średnim ogniu przez 2-3 minuty. Następnie dodać sól, pieprz i cukier trzcinowy. Dokładnie wymieszać i podsmażać, aż dynia lekko się skarmelizuje.

Do miski wsypać quinoa, skarmelizowaną dynię wraz z masełkiem szałwiowym, rukolę, pokrojone orzechy laskowe i ser bursztyn pokrojony w kostkę. Wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem. Udekorować chrupiącymi listkami szałwii i płatkami nagietka.

Smacznego!

Przepis chciałabym dodać do akcji „Kuchnia 24/7”, jako lekką kolację, czyli piąty posiłek. Polecam jedzenie piątego posiłku w okolicy godziny 20-21. Spożycie takiej sałatki na kolacje to świetny pomysł – jest sycąca, ale równocześnie nie jest zapychająca. Poza tym zawiera wiele cennych dla naszego organizmu składników i nie jest wysokokaloryczna, więc nadaje się nawet dla osób, które zwracają uwagę na to co jedzą lub są na diecie.

Kuchnia 24/7

Latem lubię…

 Latem lubię leniwe śniadania na tarasie w przyjemnym porannym słońcu. Najlepiej pełne letnich owoców i warzyw, które są prawdziwą eksplozją witamin, kolorów i smaku. Taka właśnie jest ta sałatka. Pyszna i elektryzująco kolorowa. A do tego naprawdę szybka w przygotowaniu.
Intensywna w smaku rukola, słodkie grillowane i lekko skarmelizowane brzoskwinie i morele, maliny, twarożek, lekko cytrynowa świeża melisa i kwaskowaty dressing malinowo-balsamiczny. Do szczęścia nic mi nie potrzeba. Może poza filiżanką dobrego espresso.
Składniki na 2 porcje:
  • 1 duża brzoskwinia
  • 2 morele
  • dwie duże garści rukoli
  • dwie garści malin
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 4 łyżeczki twarożku
  • kilka listków świeżej melisy
 Maliny (zostawić kilka do dekoracji) rozgnieść widelcem i wymieszać z miodem i octem balsamicznym. Dodać połowę listków melisy, posiekanych. Odstawić na bok na czas przygotowania reszty składników.
 Brzoskwinię obrać ze skóry i przekroić na pół, wyjąć z niej pestkę. Morele przekroić i wyjąć z nich pestki. Rozgrzać patelnię grillową i położyć na niej morele i brzoskwinie, najpierw rozcięciem do dołu. Zgrillować przez minutę i odwrócić na drugą stronę. Rozcięcie posypać brązowym cukrem i ponownie przewrócić, grillując, aż owoce lekko się skarmelizują (pilnujcie, żeby się nie spaliły!). 
Na talerzach ułożyć rukolę. Polać połową dressingu malinowego. Na wierzchu ułożyć owoce. Na środek brzoskwini nałożyć twarożek i posypać resztą melisy. Ułożyć resztę malin i polać resztą dressingu.Podawać od razu.
Smacznego!

Prosto z ogródka – sałatka z nagietkiem

Smaczna, kolorowa sałatka, na którą składają się głównie rośliny z mojego ogrodu – ogórek gruntowy, rukola, szczypiorek i nagietek. Do tego odrobina pysznego miodu akacjowego i pleśniowego koziego sera. Rankiem nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba. No może jedynie odrobiny słońca (i filiżanki dobrego espresso). Przygotowanie tej sałatki tak naprawdę nie wymaga szczegółowego przepisu i nie jest to danie wyszukane, ale wyglądała tak ładnie i smakowała mi tak bardzo, że postanowiłam się nią z Wami podzielić 🙂
Jeśli nigdy nie próbowaliście sałatek z dodatkiem nagietka, zachęcam Was do spróbowania – kwiatek nie ma intensywnego smaku, ale jest delikatnie słodki i przepięknie wygląda na talerzu.
Składniki na 1 porcję:
  • 1 mały ogórek gruntowy, obrany i pokrojony w plastry
  • garść rukoli
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku
  • 1 łyżka miodu akacjowego
  • 1 kwiat nagietka
  • 2 plastry koziego sera pleśniowego, pokruszonego na małe kawałki
 Rukolę ułożyć na talerzu. Przykryć plastrami ogórka i polać ogórka miodem. Posypać resztą składników. Zajadać się w piękny, słoneczny dzień.
Smacznego!

Sałatka z wędzonym kurczakiem

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię wędzoną pierś z kurczaka – zarówno w sałatkach, jak i w makaronach czy nawet pokrojoną w plasterki na kromce świeżego chleba. Ostatnio naszła mnie na nią ogromna ochota, więc przyrządziła smaczną, pikantną sałatkę makaronową. Ostrość zawdzięcza dodatkowi moich ulubionych papryczek jalapenos, od których jestem wprost uzależniona. Poza nimi dodałam też chrupiące, lekko podgotowane brokuły i marynowaną słodką paprykę. Polecam, bo jest pyszna!

Składniki:

  • 1 wędzona pierś z kurczaka
  • 2 kawałki marynowanej papryki
  • 2 łyżki jalapenos
  • 100 g różyczek brokuła
  • garść szczypiorku
  • 3 łyżki majonezu
  • 3 garści makaronu risi (suchego)
  • sól i pieprz do smaku

Pierś z kurczaka pokroić w nieduże kawałki. Paprykę i jalapenos pokroić. Makaron ryżowy ugotować w lekko osolonej wodzie i odcedzić. Brokuły, wraz z łodyżkami włożyć do garnka z wodą, zagotować i gotować przez 5 minut. Odcedzić i pokroić na nieduże kawałki (ja skrawam też część łodyg). Wszystkie składniki sałatki wymieszać. Dodać majonez i szczypiorek. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Schłodzić w lodówce przez minimum godzinę, żeby smaki się przegryzły.

Smacznego!

Szparagi. Ulubione.


Nie wiem jak Wy, ale ja cały rok z niecierpliwością czekam na świeże szparagi. Uwielbiam je w prawie każdej postaci – z wody, okraszone bułką tartą albo masełkiem czosnkowym; na pizzy; w tartach, zapiekankach, omletach i fritattach; w sałatkach; w makaronach i risotto; w roladkach z kurczaka… Najbardziej lubię zielone i fioletowe, ale białymi też nie pogardzę. Ba, kupię i zjem je równie chętnie. 

Dzisiaj chciałabym Wam polecić przepis na szybką, smaczną i sycącą sałatkę ze szparagami, piersią z kurczaka marynowaną w ziołowym jogurcie, grzankami czosnkowymi, odrobiną boczku i jajkiem w koszulce. Świetnie nadaje się na lekki obiad albo kolację. 
Efektowniej prezentuje się z zielonymi szparagami, które dodają jej bardziej wyrazistego wyglądu, ale tym razem miałam w lodówce białe szparagi. Zdjęcie było robione na szybko. W końcu czasami blogerzy kulinarni też umierają z głodu i na „sesję” poświęcają góra minutę 😉

Składniki na 3 porcje:
  • pęczek szparagów
  • jedna pierś z kurczaka
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • szczypta estragonu
  • szczypta trybuli
  • 1 ząbek czosnku
  • szczypta soli
  • świeżo mielony pieprz
  • 2 plastry boczku
  • 1/3 łyżeczki słodkiej papryki
  •  3 jajka
  • grzanki czosnkowe
Jogurt wymieszać z oliwą, tymiankiem, estragonem, trybulą, przeciśniętym przez praskiem czosnkiem, solą i pieprzem. Pierś z kurczaka umyć i pokroić w nieduże kawałki. Zalać jogurtem, wymieszać i odstawić do lodówki na minimum godzinę. Po tym czasie podsmażyć na rozgrzanej oliwie przez 4-5 minut, aż mięso nie będzie surowe, ale wciąż będzie soczyste. Boczek pokkroić w cienkie paski i delikatnie zarumienić na patelni, posypując go słodką papryką. Boczek, wraz z sokami, które się z niego wytopiły wymieszać z kurczakiem.
Szparagi obrać i ugotować w lekko osolonej wodzie. 
Jajka ugotować w koszulkach: wodę zagotować z dwoma łyżkami octu winnego. Na mocno gotującą się wodę – w sam środek „wiru” delikatnie wbijać jajka, „kładąc” je na wodzie (najlepiej używając do tego celu niewielkiego naczynia, np. filiżanki). Gotować na średnim ogniu przez 1,5 minuty. Polecam Wam nie gotować więcej niż 3 jajek na raz. Delikatnie wyłowić jajka, używając łyżki cedzakowej
Na talerzu ułożyć szparagi. Posypać piersią z kurczaka z boczkiem i grzankami. Na wierzchu delikatnie ułożyć jajka. Podawać od razu.
Grzanki czosnkowe:
  • 3 grube kromki pszennego, białego pieczywa
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła
  • szczypta soli
  • szczypta ulubionych suszonych ziół
Z chleba odkroić skórkę i pokroić go na nieduże kawałki. Masło roztopić, podgrzewając. Czosnek przecisnąć przez praskę/zetrzeć na tarce i dodać do masła. Doprawić masło solą i ziołami. Chleb ułożyć na blaszce do pieczenia. Delikatnie pokropić masłem – po dosłownie kilka kropel na jeden kawałek. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C na opcji grill. Podpiekać, aż się zarumienią – około 5 minut.


Smacznego!

3 pomysły na zdrowy LUNCH

 W dzisiejszych czasach wiele osób żyje w biegu, często zapominając o regularnych posiłkach albo jedząc coś na szybko, nierzadko niesmacznie i niezdrowo. Świetnym rozwiązaniem jest zabieranie ze sobą posiłków w pudełkach na lunch. Dzięki temu będziemy mogli zjeść to co lubimy o dogodnej dla nas porze, w dodatku taniej niż wyniosłoby nas „zjedzenie na mieście”. Nie można również zapomnieć, że samodzielnie przygotowany posiłek będzie o wiele zdrowszy od kupnych gotowców.

Jakiś czas temu otrzymałam od firmy Twój Lunchbox pudełko do przetestowania i powiem Wam, że jestem z niego bardzo zadowolona. Obecność porządnie wykonanego, szczelnego i ładnego pudełka zmobilizowała mnie do myślenia o tym, co mogę zabrać ze sobą na uczelnię i do pracy. Nawet nie wiecie pomysłów na pyszne, przenośne posiłki mam teraz w głowie… 🙂 Ale wracając do pudełka – jego największa zaleta to funkcjonalność. Jest średniej wielkości, składa się z jednej dużej przegródki i dwóch pojemników: małego na sos/dodatki i trójkątnego na kanapkę (można umieścić w nim także np. pokrojone owoce lub warzywa). Myślę, że mimo, że pojemniki nie są tanie, warto w nie zainwestować, bo na pewno będą nam służyć przez długi czas.

Dzisiaj podzielę się z Wami trzema pomysłami na zdrowy, pożywny lunch – „przaśne” placuszki, sałatkę makaronową z tuńczykiem, bobem, fasolką szparagową, groszkiem i papryką i tartę szpinakową z białym serem, szynką i ziemniakami.

„Przaśne” placuszki
Sycące, aromatyczne, oryginalne. Kawałki soczystej piersi z kurczaka fajnie komponują się z wędzonym smakiem kiełbasy i oscypka, a całości dopełnia lekko ciągnący się żółty ser. Każdy kogo poczęstujecie tymi placuszkami będzie się zastanawiał się co jest w środku 🙂 Placuszki są pieczone w piekarniku, więc są w miarę lekkie i nie są przesiąknięte tłuszczem. Na zimno smakują równie dobrze jak na ciepło, więc możecie zabrać je ze sobą w pudełku lunchowym, nawet jeśli nie macie możliwości podgrzania ich w mikrofali.
 


Składniki na 3 porcje lunchowe albo 2 obiadowe

  • 1 pojedyncza pierś z kurczaka
  • 100 g kiełbasy
  • 1 jajko
  • 1 łyżka majonezu
  • 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 łyżki mąki pszennej
  • 1 średniej wielkości cebula
  • 2 małe oscypki
  • 50 g żółtego sera
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta chilli
  • świeżo mielony pieprz do smaku
  • szczypta majeranku

Na patelni rozgrzać łyżkę oleju. Dodać drobno pokrojoną kiełbasę i podsmażyć, aż się lekko zarumieni. Pierś z kurczaka pokroić w drobną kostkę. Dodać do niej pokrojony w kostkę żółty ser, pokrojone w kostkę oscypki, kiełbasę, przeciśnięty przez praskę czosnek, obie mąki, jajko i majonez. Dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku chilli, pieprzem i majerankiem. Moim zdaniem nie trzeba dodawać soli, bo oscypki są słone.
Piekarnik rozgrzać do 220C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Przy pomocy łyżki nakładać masę na blachę, formując niewielkie placuszki. Wstawić do piekarnika i zapiekać przez około 10 minut, aż placki się zetną.
Podawać na ciepło albo na zimno. Najlepiej w towarzystwie sosu pomidorowego albo sosu chilli.

Sałatka makaronowa z tuńczykiem, bobem, fasolą szparagową, groszkiem i papryką


Pożywna, zdrowa i bardzo smaczna sałatka, która wprowadzi do Waszego jadłospisu odrobinę wiosennych smaków i kolorów. Fasolka szparagowa, bób i groszek świetnie komponują się z tuńczykiem. Odrobinę świeżości nadaje sałatce żółta papryka, a ostrości szczypta sosu chilli. Majonezu jest w niej mało – tylko tyle, żeby lekko skleić ze sobą składniki. Duża ilość warzyw, pożywny tuńczyk i makaron naładują Was energią na najbliższe kilka godzin.


Składniki na 3 porcje lunchowe:

  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
  • 3 garści suchego makaronu o ulubionym kształcie
  • garść mrożonego groszku
  • dwie garści fasolki szparagowej
  • dwie garści bobu
  • 1/3 żółtej papryki
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 3 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka sosu chilli/szczypta chilli w proszku
  • szczypta soli
  • świeżo mielony pieprz do smaku

Pokrojoną fasolkę i bób ugotować do miękkości w lekko osolonej wodzie (gotować przez około 15-20 minut), pod koniec gotowania dodać mrożony groszek. Paprykę pokroić w nieduże paski. Czosnek drobno posiekać. Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie, odcedzić. Tuńczyka dokładnie odsączyć z nadmiaru wody. Wymieszać razem warzywa, czosnek, tuńczyka i makaron. Dodać majonez i doprawić do smaku sosem chilli, solą i pieprzem. Schłodzić w lodówce przez minimum 20 minut, a najlepiej 2h, żeby smaki się przegryzły.
Podawać z kromką chleba albo samodzielnie.

Tarta szpinakowa z białym serem, szynką i ziemniakami

Jedna z najlepszych tart, jakie do tej pory jadłam. Smak szpinaku został w niej ożywiony oscypkiem, wędzoną szynką i szczyptą chilli. Dodatek ziemniaków sprawia, że tarta jest bardziej pożywna, a biały ser i śmietana nadają jej kremowej konsystencji. Tarta jest przygotowana z użyciem gotowego ciasta francuskiego, więc nie jest ani praco- ani czasłochłonna. Tarty mają to do siebie, że na zimno smakują równie dobrze jak i na ciepło, więc kawałek tarty zapakowany do pudełka lunchowego zapewni Wam pyszny i pożywny posiłek.

Przepis tutaj

Smacznego!

Sałatka owocowa z rumem


Dzisiaj prosto i niewydumanie, ale bardzo smacznie i zdrowo. Długo zastanawiałam się czy dodać przepis na coś tak banalnego, ale potem stwierdziłam, że „czemu nie? Może przypomnę komuś o istnieniu tej skromnej, acz smacznej sałatki?”. W końcu czasami, szukając co raz to wymyślniejszych i bardziej skomplikowanych przepisów, zapominamy o tych najprostszych potrawach. A szkoda, bo często to właśnie one przywołują miłe wspomnienia i pozwalają cieszyć się każdym kęsem podczas leniwego poranka… Na takie leniwe, nieco sentymentalne poranki ta sałatka nadaje się idealnie. Bomba witaminowa i eksplozja kolorów stworzą zgrany duet z ulubionym jogurtem, kubkiem ciepłego kakao czy małą czarną w ładnej filiżance. Uważajcie jednak, bo ta niepozorna sałatka kryje w sobie małą niespodziankę – rodzynki nasączone rumem.

Składniki:
2 kiwi
2 pomarańcze
3 mandarynki
1 banan
4 plastry ananasa z puszki
8 suszonych moreli
50 g rodzynek (najlepiej jak największych i najbardziej mięsistych)
30-40 ml rumu

Rodzynki zalać rumem i odstawić na 2-3h do nasączenia. Wszystkie świeże owoce umyć, obrać ze skórek i pokroić. Morele pokroić na nieduże kawałki. Świeże owoce wymieszać z ananasem z puszki i morelami. Dodać rodzynki wraz z pozostałym rumem. Wymieszać i odstawić na godzinę, aż smaki się przegryzą.

Smacznego!

Sałatka brokułowa ze słonecznikiem i fetą


Ta niezwykle prosta kompozycja należy do grona moich ulubionych sałatek. Mimo, że nie zawiera wielu wymyślnych składników, smakuje świetnie. Co więcej, ma wiele wartości odżywczych. Brokuły zawierają więcej witaminy C niż pomarańcze, a dodatkowo są bogate w cenne dla naszych organizmów żelazo, wapń i potas (ze względu na bogactwo witamin i minerałów zawartych w brokułach, polecam Wam ugotować je na parze). Z kolei ziarna słonecznika są bogate w fitesterole, które pozytywnie wpływają na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi i zapobiegają chorobom serca. Zawierają także wiele białka, tłuszczów, witamin A, E, B i F, błonnika, potasu, żelaza i cynku.

Ta sałatka wspaniale nada się na lekką kolację albo przystawkę na imprezę – uwierzcie, że cała miska sałatki zniknie zanim się obejrzycie 🙂 Czasami jem ją także na obiad, w towarzystwie grillowanej piersi z kurczaka albo ryby gotowanej na parze. Jeśli chcecie, zamiast ziaren słonecznika możecie dodać płatki migdałowe – będzie równie pysznie.

Składniki:
400 g brokułów (wraz z łodygami)
150 g sera feta
dwie garści ziaren słonecznika
świeżo mielony pieprz do smaku

Brokuły podzielić na nieduże różyczki, łodygi obrać ze skóry i drobno pokroić. Ugotować na parze, aż będą al dente. Fetę włożyć do zamrażalnika na minimum 40 minut – dzięki temu łatwiej będzie ją zetrzeć na tarce. Ziarna słonecznika uprażyć na suchej patelni, uważając żeby się nie przypaliły. Brokuły umieścić w misce. Na wierzch zetrzeć na tarce fetę i posypać ziarnami słonecznika. Przyprawić świeżo zmielonym pieprzem. Wymieszać. Schłodzić w lodówce przez godzinę.

Smacznego!


Sałatka z oscypkiem, gruszką, prosciutto i dressingiem malinowym

Soczysta, słodka gruszka; słonawy, ciągnący się oscypek; lekko chrupiące prosciutto i kwaskowaty dressing malinowy. Jak dla mnie bajka. Bajka na talerzu powstała całkiem przypadkowo. W lodówce miałam kilka oscypków przywiezionych z gór i zastanawiałam się jak je wykorzystać. W koszyku na owoce leżała samotna, dorodna gruszka. Postanowiłam więc odrobinę poeksperymentować i stworzyłam tę sałatkę. Jest pyszna, lekka i pełna kontrastujących ze sobą smaków, które wbrew pozorom naprawdę dobrze się komponują.

Przepis załączam do zabawy Mistrzowie Patelni w kategorii „Sałatkowe inspiracje”


Składniki na dwie porcje:
1 duża gruszka
2 małe oscypki
2 plastry prosciutto
10 malin
1 łyżka cukru
2 łyżki octu balsamicznego

Maliny zalać kilkoma łyżkami wody, dodać cukier i zagotować. Gotować około 2 minut. Dodać ocet balsamiczny.
Gruszkę obrać i pokroić na nieduże kawałki. Oscypki pokroić w plasterki i podsmażyć przez 30s na suchej patelni, aż ser zacznie się lekko roztapiać, ale nie straci „formy”. Prosciutto pokroić w cienkie paseczki i podsmażyć na suchej patelni, aż będzie lekko chrupiące.
Na talerzu ułożyć gruszkę, oscypki i prosciutto. Polać dressingiem. Podawać od razu.

Smacznego!

Tradycyjna sałatka warzywna

Długo zastanawiałam się, czy dodać przepis na tę sałatkę, bo to jedno z tych dań, które każdy zna i które je na każdej rodzinnej imprezie. Równocześnie jest to coś, na co każdy ma swój własny przepis i sałatka warzywna przyrządzona przez inną osobę nigdy nie będzie smakowała tak samo – głównie przez dobór składników (np. w mojej brak selera i pietruszki, których nie znoszę w sałatkach) i ich proporcje. Poza tym, jakby nie było, ta sałatka to prawdziwa klasyka kuchni polskiej. A dla mnie to również symbol świąt i domowej atmosfery. W dodatku, w całej swojej prostocie, bardzo smaczny 🙂

Składniki:
5 średniej wielkości ziemniaków
3 duże marchewki
4 średniej wielkości jabłka
6 jajek
puszka zielonego groszku konserwowego
6 ogórków kiszonych
5 łyżek majonezu
sól i pieprz do smaku

Ziemniaki ugotować w mundurkach, ostudzić i obrać. Marchewki obrać i ugotować. Jajka ugotować na twardo, zalać zimną wodą i obrać ze skorupek. Jabłka i ogórki obrać ze skórki. Pokroić składniki sałatki w drobną kostkę. Dokładnie wymieszać, dodać groszek. Dodać taką ilość majonezu, żeby składniki się skleiły (albo więcej, jeśli lubicie mocno majonezowe sałatki). Doprawić do smaku odrobiną soli i sporą ilością pieprzu. Wstawić do lodówki na minimum 2-3h, żeby smaki się przegryzły.

Smacznego!

Sałatka nicejska z tuńczykiem

Sałatka nicejska to jedna z moich ulubionych sałatek, które często jem na lekki obiad albo kolację. Jest bardzo smaczna i, dzięki dodatkowi wielu wartościowych składników, zdrowa. Mogą zajadać się nią także osoby dbające o linię, bo nie zawiera majonezu ani żadnych wysokokalorycznych składników.

Ten przepis na sałatkę nicejską jest oparty na tradycyjnej, francuskiej recepturze, która nie zawiera gotowanych warzyw – we współczesnych wersjach często można spotkać się z dodatkiem ziemniaków albo fasolki szparagowej, ale ja zdecydowanie wolę klasyczną wersję, która zawiera tylko gotowane jajko. Poza podstawowymi składnikami, którymi są pomidory, sałata i ogórek, czasami pojawia się w niej czerwona papryka, serca karczochów, oliwki albo bób. Szczególnie polecam Wam dodanie do sałatki bobu, ale to niestety dopiero latem…

Tradycyjnie sałatka nicejska była przyrządzana z dodatkiem anchois, ale obecnie zazwyczaj robi się ją z tuńczykiem – prawdopodobnie dlatego, że kiedyś anchois było łatwo dostępne i tanie, podczas gdy tuńczyka jadało się jedynie na specjalne okazje. Sama nie wiem, czy wolę sałatkę nicejską z tuńczykiem czy z anchois – obie wersje są pyszne i tak naprawdę mój wybór zazwyczaj zależy to od tego, które ryby akurat zalegają w kuchennej szafce 🙂

Tym razem do swojej sałatki dodałam cebulkę dymkę zamiast szalotek, bo akurat nie miałam ich pod ręką. Do sałatki proponuję Wam dwa różne dressingi – ja zdecydowanie wolę ten z musztardą Dijon, ale czasami robię ją też z drugim, nieco lżejszym sosem.


Składniki na 1 dużą albo 2 małe porcje:
(1 duża porcja z powodzeniem może służyć za lekki obiad)

1 puszka tuńczyka w sosie własnym – 125g po odsączeniu
ulubiona sałata – ja tym razem dodałam rukolę
4 pomidorki koktajlowe
kilka plastrów świeżego ogórka
1 cebula dymka wraz ze szczypiorkiem
1 jajko
jeśli lubicie możecie dodać czarne oliwki, ja je zawsze pomijam

Dwie wersje dressingu:
1. Sok z 1/4 cytryny + łyżeczka oliwy z oliwek + suszone zioła + świeżo mielony pieprz + 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
2. Sok z 1/4 cytryny + łyżeczka oliwy z oliwek + łyżeczka musztardy Dijon + 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę*

Składniki dressingu wymieszać i odstawić na 15 minut, żeby smaki się przegryzły. Jajko ugotować na pół-twardo** albo na twardo. Obrać ze skorupki i przekroić na cztery części. Tuńczyka dokładnie odsączyć. Na talerzy ułożyć sałatę. Polać połową dressingu, wymieszać. Na środek wyłożyć tuńczyka i jajko. Dookoła naprzemiennie poukładać połówki pomidorów koktajlowych i plasterki ogórka. Posypać plasterkami dymki i szczypiorkiem. Polać resztą dressingu.

*wolę tę wersję dressingu, bo jest ostrzejsza i bardziej wyrazista w smaku.
**ja polecam wersję z jajkiem ugotowanym na pół-twardo, kiedy żółtko jest wciąż lekko płynne i fajnie miesza się ze składnikami sałatki


Smacznego!

Sałatka z pepperoni, grillowanymi batatami, pomidorami i oliwkami

Dzisiejsza sałatka idealnie spisuje się jesienną porą, bo jest kolorowa, bardzo pożywna i podawana na ciepło. Bardzo smakowało mi połączenie chrupiącego włoskiego pepperoni, grillowanego słodkiego batata, pomidorów, oliwek i ciepłego dressingu, który powstaje z mieszanki czosnku, cytryny i „soków” wydzielanych przez pikantną kiełbasę podczas smażenia. Myślę, że sałatkę można podawać z ulubionym pieczywem, ale ja zjadłam ją bez żadnych dodatków, bo jest wystarczająco sycąca 🙂
Muszę się Wam przyznać, że kiedyś nie znosiłam słodkich ziemniaków i dopiero niedawno się do nich przekonałam. Na moją niechęć na pewno wpłynęły potrawy ze słodkich ziemniaczków, których wcześniej miałam okazję kosztować (np. okropne, mdłe puree z batatów), a które kompletnie mi nie smakowały… Kiedy jednak wzięłam sprawę w swoje ręce i poszukałam przepisów z wykorzystaniem batatów, które bardziej przemawiają do moich kulinarnych gustów, naprawdę je polubiłam. Teraz wychodzę więc z założenia, że nie ma niesmacznych składników, a są tylko nieodpowiednio przyrządzone z nich dania i Wam także polecam spróbować pozbyć się swoich kulinarnych uprzedzeń 🙂

Przepis dodaję do akcji Viva Italia! w kategorii primi piatti – sałatka jest tak pożywna, że z powodzeniem może służyć za pierwsze danie.


Składniki na 2 porcje
zmodyfikowany przepis ze strony BBC Good Food
1 batat
50g pepperoni, pokrojonego w grube plastry
1 łyżka oliwy z oliwek
garść pomidorków koktajlowych
garść oliwek
miks sałat: rukola, roszponka, szpinak
1 ząbek czosnku, drobno pokrojony
sok z połowy cytryny

Batata gotować w skórce przez około 10 minut, aż zmięknie. Ostudzić i pokroić w plastry.
Na patelni grillowej rozgrzać łyżkę oliwy. Dodać pepperoni i batata – grillować po 2-3 minuty z każdej strony, aż się mocno zarumienią. Wyjąć plastry ziemniaka z patelni i grillować pepperoni, aż będzie chrupiące i również zdjąć z patelni. Na patelnię dodać czosnek i grillować przez 30 sekund, następnie do czosnkowej oliwy wycisnąć sok z cytryny. Na talerzu ułożyć mieszankę sałat, plastry pepperoni i batata, a także przekrojone na połówki pomidorki koktajlowe i pokrojone oliwki. Delikatnie polać oliwą czosnkowo-cytrynową. Podawać natychmiast.

Smacznego!

Pyszna sałatka śledziowa w "jajkach" Vafini


Jakiś czas temu otrzymałam paczkę od firmy produkującej foremki Vafini – są to cienkie wafelki w kształcie połówek jajek, które idealnie nadają się do serwowania przystawek i deserów na imprezach. Foremki są małe i poręczne, dzięki czemu możemy ułatwić gościom konsumpcję przekąsek bez potrzeby używania sztućców. Ich dodatkową zaletą jest to, że są niskokaloryczne. Lubię takie nowinki i na pewno wykorzystam je na jakiejś imprezie.
Na początek mojej przygody z foremkami Vafini, postanowiłam przygotować w nich prostą, ale pyszną sałatkę śledziową. Sałatka jest bardzo szybka w przygotowaniu i smakuje wszystkim (no chyba, że nie lubicie śledzi ;)). Składniki na pewno znajdziecie w swojej spiżarni i możecie modyfikować ilości poszczególnych dodatków zgodnie ze swoimi upodobaniami. Sałatka idealnie nadaje się na szybką kolację w domowym gronie, ale równie dobrze sprawdzi się na imprezie z przyjaciółmi.

Składniki:
250g filetów śledziowych
2 duże ziemniaki
6 ogórków kiszonych
2 jajka
1 duża czerwona cebula
4 ząbki czosnku
4 łyżki majonezu
pieprz do smaku

foremki Vafini

Ziemniaki ugotować w mundurkach, ostudzić i obrać ze skóry. Jajka ugotować na twardo. Ziemniaki, ogórki i jajka pokroić w średniej wielkości kostkę. Cebulę i czosnek drobno posiekać. Jeśli śledzie są bardzo słone, namoczyć je w wodzie, a jeśli nie, od razu je pokroić w kawałki. W misce wymieszać wszystkie składniki sałatki, dodać majonez i doprawić do smaku pieprzem.

Schłodzić w lodówce przez minimum 3-4h, żeby sałatka się przegryzła. Przed podaniem przekładać do foremek Vafini.

Smacznego!

Kolorowa sałatka z tortellini, sałatą, serem feta, suszonymi pomidorami i pomidorkami koktajlowymi


Dzisiaj przepis na pyszną, pożywną i bardzo szybką w przygotowaniu sałatkę, która doskonale nadaje się zarówno na obiad, jak i na kolację. Gdy mam dużo pracy, dość często kupuję tortellini z różnymi nadzieniami. Tortellini przygotowuje się jedynie w kilka minut, a są świetną bazą do wielu ciekawych potraw – sałatek, zup albo sosów we włoskim stylu. Póki co bazuję na kupnych „pierożkach”, ale niebawem od początku do końca przygotuję je sama 🙂
Dzisiejsza sałatka najlepiej smakuje z dodatkiem rukoli i szpinaku, ale można z powodzeniem zastąpić je dowolną sałatą. Dodatek aromatycznych suszonych pomidorów, pomidorków koktajlowych i fety fajnie uzupełnia smak tortellini (polecam użyć „pierożków” z serowym nadzieniem). Ważną rolę odgrywa także dressing na bazie octu balsamicznego, czosnku i przecieru pomidorowego.
Gwarantuję Wam, że taka sałatka z powodzeniem zastąpi danie główne, bo jest bardzo syta. Jej niewątpliwą zaletą jest także to, że bardzo ładnie prezentuje się na talerzu.


Przepis dołącza do akcji „Zielono mi”


Składniki:
5 liści sałaty lodowej
(często zastępuję ją świeżym szpinakiem i rukolą, wtedy efekt jest jeszcze lepszy)
50g sera feta
5 pomidorków koktajlowych
3 suszone pomiodry
15 sztuk tortellini lub 8 sztuk tortelloni z ulubionym nadzieniem (u mnie: czosnkowo-ziołowe tortelloni z nadzieniem serowym)

Dressing:
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
szczypta oregano
1 łyżeczka przecieru pomidorowego
sól i pieprz do smaku

Tortelloni ugotować w osolonej wodzie. Umytą i osuszoną sałatę porwać na kawałki i ułożyć na talerzu. Wymieszać składniki dressingu i 3/4 polać sałatę. Na sałacie ułożyć tortelloni, przekrojone na pół pomidorki koktajlowe, pokrojone na małe kawałki suszone pomidory i pokrojony w kostkę ser feta. Polać resztą dressingu.
Sałatkę podawać samą albo w towarzystwie bagietki.

Smacznego!

Sałatka "Kontrasty" z pomidorami, brzoskwinią, miętą i mozzarellą di bufala


Postanowiłam nazwać tę sałatkę „Kontrasty”, gdyż łączy ona w sobie wiele różnych, pozornie nie pasujących do siebie smaków – pomidory, słodkie brzoskwinie, aromatyczną miętę, soczystą i delikatną mozzarellę di bufala, kwaskowaty sok z cytryny i ostry pieprz. Jaki jest efekt tego eksperymentu? Wspaniały. Sałatka zachwyca co raz bardziej z każdym kęsem. A każdy kęs smakuje zupełnie inaczej, w zależności od tego, co akurat znajdzie się na widelcu. Jest niezbitym dowodem na to, że przeciwieństwa się przyciągają. Bo w końcu gdyby wszystko (i wszyscy) było takie samo, spowity nudą świat stałby się kompletnie nie do zniesienia. Pozwólmy więc sobie na odrobinę ekstrawagancji.

Ważnym elementem sałatki „Kontrasty” jest mozzarella di bufala (ja użyłam najbardziej tradycyjnej i cenionej Mozzarella di Bufala Campana), która jest robiona z mleka czarnych bawołów Arni. Ser z mleka bawolego jest delikatniejszy i bardziej kremowy od swojego popularnego, krowiego zamiennika; głównie dzięki większej zawartości tłuszczu mlecznego i białka. Jeśli tylko macie możliwość zdobycia mozzarelli di bufala, to zdecydowanie powinniście jej spróbować. Mimo, że ten ser, jak na mozzarellę przystało, nie ma bardzo intensywnego smaku, to dobrze urozmaica co dzienne potrawy nie tylko przez swoją kremową konsystencję, ale także ładny wygląd i duże wartości odżywcze. Świetnie nadaje się na dodatek do wszelkiego rodzaju makaronów i sałatek.

Taka kontrastowa, przesmaczna sałatka świetnie sprawdzi się podczas Walentynkowej kolacji 🙂 W końcu nie od teraz wiadomo, że żeby związek był udany, trzeba czuć do siebie miętę.

PS: Przepraszam za błąd w nazwie na zdjęciu głównym – oczywiście mozzarella powinna być pisana przez dwa „z” 🙂

Składniki (na dwie duże porcje):
(przepis z bloga What’s for Lunch Honey?)

4 średniej wielkości, dojrzałe pomidory
1 duża, dojrzała brzoskwinia albo brzoskwinie z syropu
około 8 dużych kulek mozzarelli di bufala*
około 6-7 listków świeżej mięty
sok z połowy cytryny
łyżeczka cukru
2 łyżki oliwy z oliwek
szczypta soli
świeżo mielony pieprz – sporo!

*nie polecam zastępować jej zwykłą mozzarellą, bo sałatka dużo straci

Pomidory i brzoskwinie (jeśli nie jest z syropu, należy najpierw obrać ją ze skórki) pokroić w średniej wielkości kawałki. Wycisnąć sok z połowy cytryny i wymieszać z łyżeczką cukru i oliwą z oliwek. Pomidory, brzoskwinie, kulki mozzarelli i drobno posiekaną miętę wymieszać. Zalać dressingiem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Włożyć do lodówki na 10 minut. Podawać ze świeżą bagietką.

Sałatka z kozim serem i dressingiem balsamicznym


Dzisiaj dzielę się z Wami przepisem na bardzo kolorową, zdrową i smaczną sałatkę. Sałatka swój ciekawy smak zawdzięcza dodatkowi koziego sera i suszonych moreli, ale przysłowiową wisienką na torcie jest dressing balsamiczny. Dressing ma bardzo specyficzny, słodko-pikantny smak. Dodaje bardzo prostej sałatce bardziej wyrafinowanego charakteru.
Do swojej sałatki dodałam mix różnego rodzaju sałat z dodatkiem liści szpinaku, który można dostać w wielu marketach. Jeśli takowego nie znajdziecie, to polecam przygotowanie sałatki z rukoli, szpinaku i sałaty rzymskiej (albo każdej innej sałaty, nawet tej najzwyklejszej).

Składniki:

Mix sałat, u mnie:

cykoria endywia
sałata karbowana
radicchio
rukola
liście szpinaku

kilka suszonych moreli
kozi ser

Dressing:
2 łyżki octu balsamicznego
łyżka oliwy z oliwek
łyżka miodu
pół łyżki musztardy Dijon

Sałatę umyć i osuszyć. Morele i ser pokroić. Ocet balsamiczny wymieszać z oliwą, miodem i musztardą. Sałatkę polać dressingiem. Podawać jako dodatek do obiadu albo lekką kolację.

Kolorowa sałatka warzywna z jajkiem i serem feta

Czasami nie chce mi się szykować wyszukanych albo czasochłonnych obiadów, które wymagają ode mnie spędzenia długiej ilości czasu w kuchni. Wtedy przygotowuję różnego rodzaju sałatki, które jem na obiad ze świeżym pieczywem albo makaronem skropionym oliwą z oliwek z czosnkiem i ziołami. Sałatka, na którą podam Wam dzisiaj przepis mimo swojej prostoty, jest bardzo pożywna i pełna witamin. Polecam dodać do niej dużą ilość pieprzu i ziół, dzięki którym zyska intensywny smak.

Składniki (na 2 duże albo 3 mniejsze porcje):
4 różyczki ugotowanego kalafiora
4 różyczki ugotowanych brokułów
6 rzodkiewek pokrojonych w plasterki
połowa zielonego ogórka pokrojonego w plasterki
1 pomidor pokrojony w ósemki
80 g sera feta pokrojonego w kostkę
duży ząbek czosnku drobno pokrojony
2 jajka na twardo pokrojone w ćwiartki
łyżka majonezu
sól
pieprz (polecam sypnąć obficie)
szczypta pieprzu cytrynowego
szczypta suszonych ziół

Warzywa i ser wymieszać. Dodać czosnek, majonez i przyprawy. Na koniec dodać jajka. Wszystko delikatnie wymieszać. Schłodzić w lodówce przez 30-40 min. Podawać z kromką świeżego chleba.

Smacznego!