Pains aux raisins

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!

Pains aux raisins to, obok croissantow i pains au chocolat, prawdopodobnie najbardziej znane slodkie, francuskie buleczki. Mozna je kupic na calym swiecie, a w Anglii sa dostepne niemalze w kazdym supermarkecie. Jak na prawdziwa fanke drozdzowych wypiekow przystalo, wprost za nimi przepadam, a w rano poza filizanka dobrej, mocnej kawy i jednym rodzynkowym slimaczkiem do szczescia juz nic mi nie potrzeba (no moze poza wizja dnia wolnego od pracy ;)). Jako, ze pains aux raisins plasuja sie na liscie ulubionych slodkich wypiekow mojego Lubego, postanowilam w koncu upiec je sama. Jak wyszly? Pysznie. Delikatne, puszyste i mocno maslane ciasto kryje w sobie waniliowy crème pâtissière i duzo rodzynek. Podczas ich pieczenia w calym domu unosi sie wspanialy zapach, a ja wciaz nie jestem pewna, czy bardziej smakuja mi lekko cieple, czy po przestudzeniu… 🙂

Skladniki na 6-8 buleczek:
250 g maki pszennej
3 lyzki cukru
1/3 lyzeczki soli
6 g suszonych drozdzy
3 jajka
175 g roztopionego, przestudzonego masla
50 ml cieplego mleka

Skladniki na crème pâtissière:
300 ml mleka
70 g cukru
3 zoltka
 1,5 lyzki maki pszennej
1,5 lyzki skrobii ziemniaczanej/kukurydzianej
1/2 laski wanilii
Dodatkowo:
50 g rodzynek 
1 jajko
1 lyzka mleka
1/4 szklanki cukru pudru
1 lyzka soku z cytryny
Pierwszy dzien
 Przygotowanie ciasta: Drozdze zalac 20 ml cieplego mleka. Odstawic na 10 minut. Make przesiac z sola, dodac do niej drozdze i cukier. Dokladnie wymieszac. Nastepnie dodac jajka i reszte mleka. Wyrabiac ciasto przez okolo 10 minut, az bedzie gladkie i elastyczne. Nastepnie stopniowo dodawac maslo, czekajac az bedzie dobrze wchloniete przez ciasto. Gotowe ciasto powinno byc miekkie, lsniace i elastyczne. Przykryc sciereczka i odstawic w cieple miejsce do podwojenia objetosci na 1,5-2h. Po tym czasie odgazowac ciasto, krotko je wyrobic i wstawic do lodowki na cala noc (12h).
Przygotowanie nadzienia: Zoltka ubic do bialosci z 40 g cukru. Dodac do nich 50 ml mleka, make pszenna i skrobie ziemniaczana/kukurydziana. Zmiksowac do dokladnego polaczenia sie skladnikow.
250 ml mleka zagotowac z 30 g cukru i ziarenkami z polowy laski wanilii. Kiedy mleko sie zagotuje, zmniejszyc ogien i wlac do niego mase z zoltek. Gotowac, ciagle mieszajac, az krem zgestnieje i nie bedzie mial posmaku surowej maki – powinno to zajac okolo 3-4 minut.
 Gotowy krem przykryc folia aluminiowa, tak zeby dotykala jego powierzchni – dzieki temu nie powstanie kozuch. Odstawic do ostudzenia, a nastepnie schlodzic w lodowce przez cala noc.
Drugi dzien

Ciasto wyjac z lodowki i na podsypanej maka stolnicy rozwalkowac na duzy, nie za gruby (1/2 cm) prostokat. Na ciescie rozsmarowac crème pâtissière, a nastepnie posypac rodzynkami. Ciasto dosc ciasno zwinac w rolade wzdluz dluzszego boku. Pokroic na 6-8 czesci, kazda o grubosci okolo 2,5-3 cm. 

Slimaczki ulozyc na blaszce wylozonej papierem do pieczenia, zachowujac spore odstepy miedzy poszczegolnymi bulkami. Przykryc sciereczka i odstawic do napuszenia na 40 minut.

Po tym czasie delikatnie splaszczyc buleczki dlonia i posmarowac jajkiem roztrzepanym z lyzka mleka. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 220C (bez termoobiegu). Piec przez okolo 15 minut lub do momentu, w ktorym buleczki beda ladnie zarumienione i dopieczone w srodku.

Studzic na kratce. Jeszcze cieple polukrowac. Lukier przyrzadzic z 1/4 szklanki cukru pudru wymieszanej z 1 lyzka soku z cytryny i 1-2 lyzkami wody.

Smacznego!

Ślimaczki z marcepanem i bakaliami

Tak, tak, u mnie nadal świątecznie! I zapewniam Was, że tak będzie przez cały grudzień. Mam mnóstwo pomysłów na świąteczne smakołyki, zarówno te słodkie, jak i wytrawne i już zaczynam żałować, że grudzień nie ma 50 dni… 🙂 Nic straconego, nadrobię za rok! A tymczasem zapraszam Was na pyszne, pachnące świętami, drożdżowe ślimaczki.

Robiąc te ślimaczki, nieco zainspirowałam się słynnym, niemieckim Stollen, które bardzo lubię, a które już nieco przejadło mi się w klasycznej formie. Tak jak to ciasto, bułeczki zawierają mnóstwo suszonych owoców (jagody goji, żurawinę, morwę, śliwki i morele) moczonych w rumie, skórkę cytrynową i duże kawałki marcepanu. Ślimaczki są jednak zdeycdowanie delikatniejsze i lżejsze od Stollen. Są miękkie, puszyste i maślane. Świetnie smakują jedzone na śniadanie w towarzystwie kubka kakao albo szklanki mleka. Myślę, że sprawdziłyby się też jako ciekawa propozycja na niezobowiązujące, świąteczne śniadanie. Jako, że uwielbiam marcepan, suszone owoce i ciasta drożdżowe, mogłabym się nimi zajadać przez cały rok 🙂


Składniki na około 12-14 bułeczek:
skórka otarta z 1 cytryny + łyżki soku*
6 łyżek rumu
30 g rodzynek
30 g suszonej morwy
15 g suszonych moreli, pokrojonych na kawałki
30 g suszonych śliwek, pokrojonych na kawałki
550 g mąki pszennej
75 g cukru
30 g świeżych drożdży
szczypta cynamonu
szczypta świeżo zmielonej gałki muszkatołowej
85 g masla, roztopionego
szczypta soli
1 jajko
250 ml ciepłego mleka + kilka łyżek do posmarowania bułeczek
300 g marcepanu (białego lub złotego)
Lukier:
1 łyżka wody
5 łyżek cukru pudru

*zamiast skórki cytrynowej, możecie dodać skórkę otartą z pomarańczy (około 2 łyżek)

Owoce wymieszać ze skórką otartą z cytryny, zalać sokiem z cytryny i rumem, a następnie odstawić do namoczenia na czas przygotowania reszty ciasta.
Drożdże zasypać 1 łyżką cukru, zalać 50 ml ciepłego mleka i odstawić do wyrośnięcia na 15 minut.
Po tym czasie wymieszac je z mąką. Dodać sól, cynamon, gałkę muszkatołową, jajko i mleko. Wyrobić ciasto, a następnie dodać roztopione masło. Wyrabiać przez około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przykryć i odstawić do podwojenia objętości na 1,5h.
Po tym czasie ponownie wyrobić ciasto. Dodać namoczone w rumie bakalie, dokładnie wymieszać, tak żeby były równomiernie rozprowadzone po całym cieście. Rozwałkować na stolnicy wysypanej mąką na grubość około 0,5 cm. Z marcepanu uformować wałek o długości ciasta i ułożyć go na brzegu rozwałkowanego prostokątu. Zwinąć ciasto, zawijając marcepan do środka. Przy pomocy ostrego noża pociąć ciasto na 12-14 części. Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Przykryć i odstawić do napuszenia na 40 minut.
Po tym czasie posmarować bułeczki mlekiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190C. Piec około 20 minut.
Cukier puder wymieszać z wodą. Lukrem polać jeszcze ciepłe bułeczki.
Smacznego!


Jagodzianki z ciasta serowego

Lubicie jagodzianki? Ja uwielbiam. Świeże, pachnące bułeczki nadziane jagodami to dla mnie jeden z symbolów lata, na które czekam cały rok. Najbardziej lubię te naprawdę „nadziane”, z których jagody wręcz wypływają. Jak widać na zdjęciach z nadgryzioną bułką, do swoich wpakowałam całą masę jagód – więcej się już chyba nie dało! Oczywiście nawet najbardziej nadziana bułeczka nie smakowałaby tak dobrze, gdyby ciasto było suche i twarde. Dlatego polecam Wam dodanie do ciasta serka mascarpone (ewentualnie zmielonego twarogu do sernika), dzięki któremu jest delikatne, puszyste i dłużej zachowuje świeżość.
 
Składniki na około 15 bułeczek
(zmodyfikowany przepis z tej strony)
Zaczyn:
  • 30 g świeżych drożdży
  • 70 g ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru
Drożdże pokruszyć i połączyć z mąką oraz cukrem. Rozpuścić w mleku i odstawić do napuszenia w ciepłe miejsce na około 20-30 minut.
Ciasto serowe:
  • 600 g mąki pszennej
  • 70 g cukru pudru
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • duża szczypta soli
  • 250 g serka mascarpone (albo zmielonego twarogu na sernik)
  • 50 g miękkiego masła
  • 1 jajko, roztrzepane
  • zaczyn
 Mąkę przesiać z solą i cukrami. Dodać kawałki masła i mascarpone. Zagnieść ciasto, a następnie dodać zaczyn i jajko. Wyrabiać przez około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastycznie, a następnie przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 1-1,5 h.
Nadzienie:
  • 300 g jagód
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Kruszonka:
  • 50 g roztopionego masła
  • 4 łyżki cukru
  • 8 łyżek mąki
Owoce wymieszać z cukrem i mąką. Składniki kruszonki wymieszać.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 16 części, przykryć ściereczką i zostawić do napuszenia na 15 minut.
Po tym czasie każdą kulkę rozpłaszczyć dłonią i na środek nałożyć kopiastą łyżeczkę jagód. Dokładnie skleić, podwinąć końce i delikatnie zrolować w podłużne bułeczki. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do napuszenia na około 30 minut. Przed pieczeniem posmarować mlekiem i posypać kruszonką. Piec w temperaturze 180C przez około 20 minut. Studzić na kratce.
Smacznego!

5 o’clock

Scones to popularne w Wielkiej Brytanii bułeczki (a tak naprawdę coś pomiędzy bułeczkami a ciasteczkami), tradycyjnie jedzone jako część słynnego „cream tea”. Najlepiej smakują z dżemem i przepyszną „clotted cream” – bardzo gęstą i tłustą śmietaną z charakterystyczną skorupką na wierzchu- którą można zastąpić dobrym jakościowo masłem. Scones przygotowuje się błyskawicznie, bo nie potrzebują czasu na wyrastanie, a w piekarniku spędzają tylko 10-12 minut. Idealnie nadają się więc na leniwe, niedzielne śniadanie albo na chwile, gdy nagle najdzie nas ochota na coś słodkiego, ale nie wymagającego od nas spędzenia długiego czasu w kuchni. Ja podałam je na śniadanie, a dokończyliśmy je po południu tego samego dnia. Wszystkim bardzo smakowały.



Przepis na scones powstał z połączenia wielu receptur znalezionych w internecie, w ramach poszukiwania idealnych bułeczek, które smakiem będą najbardziej zbliżone do tych, których próbowałam w swojej ulubionej angielskiej kawiarni. Jestem bardzo zadowolona z efektu, bo scones wyszły takie jak lubię – miękkie, ale równocześnie lekko „gliniaste”, z chrupiącą cukrową posypką. Jeśli chcecie do środka możecie dodać garść lekko obtoczonych w mące rodzynek albo suszonych żurawin.

Niebawem podzielę się z Wami przepisem na scones w wersji wytrawnej, które świetnie sprawdzą się jako dodatek do śniadania albo przekąska do zabrania do pracy/na uczelnię/na piknik.
 


Scones na maślance
(z podanych składników wychodzi 10-12 sztuk)

  • 400 g mąki pszennej
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 50 g niesolonego masła
  • 300 ml maślanki
  • 1 jajko, roztrzepane widelcem
  • 1 łyżka cukru trzcinowego do posypania

Do podania: clotted cream/masło i ulubiony dżem/konfitura

Mąkę przesiać z solą i proszkiem do pieczenia. Masło pokroić w kostkę i dokładnie rozetrzeć palcami z mąką – tak jak wtedy gdy robimy kruszonkę. W osobnej misce wymieszać maślankę z cukrem pudrem, a następnie dodać mieszankę do reszty składników. Zagnieść gładkie ciasto (uwaga: ciasto może się kleić) i uformować z niego kulę.

Piekarnik nagrzać o 220C (jeśli pieczecie z termoobiegiem, to do 210C).

Stolnicę oprószyć mąką. Ciasto rozciągnąć rękoma do powstania placka o grubości około 3 cm. Szklanką o ostrych krawędziach albo specjalną foremką wykrawać krążki o średnicy około 6 cm. Krążki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch każdego scone posmarować jajkiem i oprószyć cukrem.

Piec przez około 12-14 minut do zezłocenia. Podawać lekko ciepłe albo ostudzone. Najlepiej z dobrą konfiturą, clotted cream i kubkiem ulubionej herbaty.

Smacznego!