Deska Zakochanych

Mimo, ze zawsze zarzekam sie, ze „ja Walentynek nie obchodze”, co roku lapie sie na tym, ze tak czy siak tego dnia przygotowuje cos specjalnego dla ukochanej osoby. Bynajmniej nie mowie tu o kupnie kiczowatego pluszowego misia z czerwonym sercem albo serduszkowego, landrynkowego lizaka z napisem „I love you”. Jako, ze podobno do serca najlatwiej trafic przez zoladek (i niech tylko ktos sprobuje temu zaprzeczyc!), co roku staram sie przygotowac mala, mniej lub bardziej niecodzienna kolacje. Nie zebym na co dzien nie gotowala dla mojej drugiej polowki, ale sami wiecie… Walentynki, to Walentynki 😉

W tym roku na walentynkowa kolacje proponuje Wam danie, ktorego motywem przewodnim sa pomidorymocno pomidorowe tartaletki ze swiezymi ziolami i kozim serem, podawane z krewetkami z chilli i czosnkiem, ostrym sosem pomidorowym, rzezucha i natka pietruszki.

 Tartaletki nie tylko ladnie wygladaja, ale pysznie smakuja. Maslane, kruche ciasto kryje w sobie aromatyczne, mocno pomidorowe nadzienie z wyraznym aromatem ziol. Na srodku kazdej tartaletki znajduje sie plaster lekko ciagnacego sie, intensywnego w smaku koziego sera. Do tartaletek podalam krewetki z chilli i czosnkiem, do ktorych dodatkiem byla odrobina sosu z lekko podsmazanych, karmelizowanych, pikantnych pomidorow. Koniecznie poszukajcie duzych krewetek, ktore mozecie efektownie podac razem z glowami. Calosc nie moglaby sie obyc bez odrobiny zieleniny – rzezuchy i natki pietruszki – ktora nadaje daniu dodatkowego akcentu kolorystycznego.

Konserwatywni kucharze na pewno od razu skrytykuja polaczenie owocow morza z kozim serem, bo wedlug zlotej zasady morskich stworzen z serem zestawiac nie nalezy. Ale z gotowaniem jest jak z miloscia – kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje. Ja uwazam, ze polaczenie pomidorow, koziego sera, krewetek i chilli w tym wypadku spisalo sie swietnie. Poszczegolne skladniki do siebie nie pasuja, ale jedzone razem… Sami sprobujcie.

Danie, jak na walentynkowa uczte przystalo, jest pelne skladnikow, uwazanych za afrodyzjaki – pomidorow, owocow morza, chilli, swiezych ziol, czosnku i koziego sera.

Calosc proponuje podac na dwoch drewnianych deskach. Tak podane danie z pewnoscia wywola usmiech na twarzy Waszego towarzysza. Do tego kieliszek wina (polecam dobrze schlodzone Prosecco), ulubiona muzyka w tle i recepta na udany wieczor gotowa 🙂

PS: Wiecie jak ciezko jest znalezc plasterek chilli, ktory nieco przypomina serce? 🙂

 
Przepis dodaje do akcji na Durszlaku „Walentynkowy Konkurs Pudliszki”

Tartaletki pomidorowe

(skladniki na 4 sztuki o srednicy 10 cm)
span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Kruche ciasto:
250 g maki pszennej
150 g zimnego masla
1/2 lyzeczki soli
1 lyzeczka cukru
1 jajko
2 lyzki zimnego mleka

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Nadzienie pomidorowe:
3 lyzki oliwy
2 zabki czosnku
2 lyzki posiekanej swiezej bazylii
1 lyzka posiekanego swiezego oregano
400 g pomidorow krojonych z bazylia i oregano Pudliszki
szczypta chilli
sol i swiezo mielony pieprz do smaku

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Dodatkowo:
4 plastry koziego sera plesniowego
4 pomidorki koktajlowe, pokrojone na male kawalki
plasterki chilli do dekoracji (jesli odpowiednio wybierzecie papryczke, plasterki beda nieco przypominaly serca)
Przygotowanie kruchego ciasta: Make wymieszac z cukrem i sola. Dodac pokrojone na male kawalki zimne maslo. Rozcierac skladniki palcami do uzyskania konsystencji kruszonki. Nastepnie dodac jajko i zimne mleko. Dokladnie, ale rownoczesnie szybko, wyrobic ciasto. Powinno byc gladkie, miekkie i elastyczne. Ciasto owinac w folie spozywcza i wlozyc do lodowki do schlodzenia na minimum 1h.

Po tym czasie ciasto podzielic na 4 rowne czesci (kazda o wadze mniej wiecej 115g). Kazda czesc rozwalkowac na cienki okrag na stolnicy lekko wysypanej maka. Okragle kawalki ciasta delikatnie przeniesc do foremek do tartaletek. Ciasto delikatnie docisnac do brzegow foremek. Starac sie jak najmniej rozciagac ciasto. Jesli na brzegach jest za duzo ciasta, odciac jego nadmiar. Foremki z ciastem wstawic do lodowki na kolejna godzine.

Po tym czasie ponakluwac ciasto widelcem. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 190C. Piec przez okolo 15 minut lub do czasu, gdy ciasto sie lekko zarumieni i nie bedzie surowe.

Odstawic do lekkiego przestudzenia.

Przygotowanie nadzienia (najlepiej zrobic je w czasie, gdy foremki z ciastem chlodza sie w lodowce): Czosnek drobno pokroic. Ziola bardzo drobno posiekac. Na patelni rozgrzac oliwe. Dodac czosnek. Podsmazyc przez kilkanascie sekund, uwazajac zeby czosnek sie zbytnio nie zarumienil i nie zgorzknial. Dodac krojone pomidory i swieze ziola. Zagotowac, a nastepnie zmniejszyc ogien. Dusic na srednim ogniu przez okolo 15-20 minut, az plyn dobrze odparuje. Doprawic do smaku chilli, sola i pieprzem.
Przygotowanie tartaletek: Na podpieczone spody wylozyc nadzienie pomidorowe (po okolo 3-4 lyzki na jedna tartaletke). Na srodku kazdej tartaletki ulozyc plaster koziego sera. Dookola plastro sera ulozyc kawalki pomidorkow koktajlowych.

Wstawic do piekarnika nagrzanego do 190C na 20 minut lub do czasu gdy nadzienie sie zetnie.

Wyjac z piekranika, lekko ostudzic. Delikatnie wyjac z foremek. Podawac cieple albo w temperaturze pokojowej.

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Sos pomidorowy:
4 lyzki pomidorow lekko podsmazanych Pudliszki
2 plasterki czerwonej papryczki chilli
1 szalotka
1 lyzka oliwy
Przygotowanie sosu: Szalotke pokroic w bardzo drobna kostke. Papryczke chilli drobno pokroic. Na patelni rozgrzac oliwe. Dodac szalotke i chilli. Podsmazac do czasu, gdy szalotka sie zeszkli i zmieknie. Dodac podsmazane pomidory. Podsmazac razem przez kilka minut. Nastepnie zmiksowac calosc w blenderze na gladka mase. Jesli potrzeba, doprawic do smaku sola i pieprzem.
span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Krewetki:
4 duze krewetki (ja uzylam duzych krewetek z Madagaskaru)
2 plasterki czerwonej papryczki chilli
1/2 lyzeczki pomidorow lekko podsmazanych Pudliszki
1 zabek czosnku
szczypta grubo mielonego pieprzu
2 lyzki oliwy
span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Przygotowanie krewetek: Krewetki obrac i oczyscic, zostawiajac glowy. Pomidory wymieszac z drobno pokorojonym czosnkiem i chilli oraz z 1 lyzka oliwy. Dodac swiezo mielony pieprz. Dokladnie wymieszac. Marynata zalac krewetki.

Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy. Dodac krewetki w marynacie. Podsmazac po 1-2 minuty z kazdej strony lub do momentu, w ktorym nie beda surowe.

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Dodatkowo:
rzezucha/kielki (np. rzodkiewki albo brokula)
natka pietruszki
Przygotowanie dania: Na dwoch talerzach/deskach rozsmarowac odrobine sosu pomidorowego. Na kazdym talerzu na sosie ulozyc po dwie krewetki. Posypac rzezucha/kielkami i natka pietruszki. Obok krewetek ulozyc tarty. Udekorowac dodatkowymi plasterkami chilli. Podawac od razu, najlepiej w towarzystwie dobrego wina.

Smacznego!
Reklamy

Gdy burak spotka sie z oscypkiem

span.fullpost {display:none;} span.fullpost {display:inline;}
<a href="”>Czytaj więcej!
Mimo, ze nie jestem z tych, ktorzy codziennie na obiad wcinaja salatki i inne dietetyczne wynalazki, bardzo lubie wszelkiego rodzaju zielenine. Czasami nachodzi mnie ochota na cos bardziej wyszukanego niz rukola z pomidorami i sosem vinaigrette albo niesmiertelna surowka z kiszonej kapusty. Wtedy czesto siegam po salatki z dodatkiem grillowanych/pieczonych warzyw. Ostatnio moim osobistym hitem jest salatka z pieczonymi burakami, plastrami grillowanego oscypka, liscmi szpinaku, dressingiem jogurtowo-zurawinowym i orzeszkami piniowymi. Calosc smakuje swietnie, a poszczegolne skladniki bardzo dobrze sie uzupelniaja. Slony i wyrazisty smak lekko ciagnacego sie w srodku oscypka przelamuje slodkosc burakow, a kremowy, slodko-kwasny dressing dobrze dogaduje sie zarowno z serem, jak i ze swiezym szpinakiem. Calosc nie bylaby tak dobra bez orzeszkow piniowych, ale jesli nie macie do nich dostepu, zamiast nich mozecie dodac prazone ziarna slonecznika albo orzechy wloskie.

Bardzo polecam, zarowno na lekki lunch, jak i na przystawke. Salatka swietnie sprawdzi sie np. podczas nadchodzacych Walentynek 🙂

 Skladniki na 3 porcje
przepis wlasny

3 nieduze buraki
1 duzy oscypek (9 plastrow)
3 lyzki zurawiny ze sloika
6 lyzek jogurtu naturalnego
sol i pieprz do smaku
3 lyzki orzeszkow piniowych
3 garsci lisci szpinaku*
*mozecie tak jak ja dodac rowniez inne liscie (np. bocwine, czerwona rukiew wodna, rukole) 

Przygotowanie burakow: Buraki umyc i umiescic w garnku z woda. Umiescic na palniku, zagotowac, zmniejszyc ogien i gotowac przez okolo 25 minut lub do czasu, gdy beda prawie miekkie. Nastepnie wyjac z garnka i zalac zimna woda, zeby je lekko przestudzic. Obrac buraki ze skor. Obrane buraki pokroic na cwiartki i ulozyc na blaszce do pieczenia. Lekko skropic je oliwa oraz oproszyc sola i pieprzem. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 200C na okolo 15 minut lub do czasu, gdy beda miekkie. Przykryc folia aluminiowa, zeby nie wystygly.

Przygotowanie dressingu: Zurawine wymieszac z jogurtem. Dressing doprawic do smaku odrobina soli i pieprzu.

 Przygotowanie oscypka: Oscypka pokroic w plastry. Plastry oscypka umiescic na bardzo dobrze rozgrzanej patelni grillowej i grillowac po 3-4 minuty z kazdej strony.

Przygotowanie salatki: Liscie szpinaku dokladnie umyc i osuszyc. Na talerzach zrobic kleksy z dressingu. Na kazdym talerzu ulozyc buraki i plastry grillowanego oscypka. Na wierzchu ulozyc liscie szpinaku/innych salat. Calosc posypac orzeszkami piniowymi. Podawac od razu, zeby oscypek i buraki nie zdazyly calkowicie wystygnac.

Smacznego!

Intensywnie czekoladowa tarta (walentynkowa)

Ostatnio mam problemy z piekarnikiem, wiec na moim stole co raz czesciej pojawiaja sie desery, ktore nie wymagaja pieczenia. Ta tarta to jeden z moich faworytow. Masa jest intensywnie czekoladowa i kremowa. Rownoczesnie dzieki dodatkowi ubitej piany z bialek konsystencja masy nieco przypomina mus. Calosc jest jednak ciezsza i bardziej kleista niz tradycyjne musy, co wedlug mnie jest jej zaleta. Smak ciasta w duzej mierze zalezy od jakosci uzytej czekolady. Decydujac sie na przygotowanie tej tarty, najlepiej zainwestowac w dobra, gorzka czekolade o 70- i 80% zawartosci kakao

Tarte mozna podawac jako samodzielny deser albo w towarzystwie swiezych owocow, np. malin, truskawek, czy porzeczek. Jako, ze czekolada podobno jest afrodyzjakiem, polecam Wam przygotowac te tarte dla ukochanej osoby na Walentynki albo… tak po prostu, bo w koncu kazdy dzien spedzony razem jest wyjatkowy 🙂



Skladniki na spod:
150 g ciastek digestive w ciemnej czekoladzie
50 g roztopionego masla

Musowy krem czekoladowy:
3 jajka 
3 zoltka
150 g cukru
250 ml smietanki kremowki
100 g niesolonego masla, pokrojonego w kostke
200 g gorzkiej czekolady o 70% zawartosci kakao, polamanej na kostki
50 g gorzkiej czekolady o 80% zawartosci kakao, polamanej na kostki

Przygotowanie spodu: Ciasteczka zmielic na „piasek” w blenderze/malakserze. Dodac roztopione maslo i dokladnie wymieszac. Masa wylepic dno tortownicy. Dokladnie docisnac i wyrownac mase. Wstawic do lodowki na czas przygotowania musu.

Przygotowanie kremu: W metalowej misce umiescic 50 g cukru, 6 zoltek i 200 ml smietanki kremowki. Miske umiescic na garnku z gotujaca sie woda, tak zeby dno miski nie dotykalo powierzchni wody. Mieszac drewniana lyzka albo silikonowa szpatulka, az masa bedzie goraca i zgestnieje. Zdjac miske z garnka i dodac do niej maslo oraz czekolade. Energicznie mieszac, az czekolada i maslo sie rozpuszcza, a wszystkie skladniki dobrze sie ze soba polacza.

Bialka ubic na sztywna piane, pod koniec ubijania dodajac reszte (100 g) cukru. Mase czekoladowa wymieszac z pozostala smietanka kremowka (50 ml). Dodac polowe ubitych bialek. Delikatnie wymieszac, a nastepnie dodac reszte bialek, starajac sie, zeby masa nie stracila na swojej puszystosci.

Mus wylozyc na mase ciasteczkowa. Schlodzic w lodowce przez minimum 4h.

Smacznego!

Pomysły na Walentynkowe pyszności

Jako, że zbliżają się Walentynki, postanowiłam zebrać dla Was przepisy z bloga, które możecie wykorzystać jako inspiracje do przygotowania dań na romantyczną kolację we dwoje albo do zrobienia słodkich upominków dla ukochanych osób. W końcu nie bez powodu powstało powiedzenie „przez żołądek do serca” 😉 Zapraszam!
Słodkości:

Wuzetki warszawskie


Babeczki z Czarnego Lasu

Czekoladowy tort bezowy z wiśniami

Mini torciki bezowe z kremem czekoladowym

Sernik karmelowy

Tort czekoladowo-pomarańczowy

Croquembouche z kremem różanym i czekoladą

Śliwki w czekoladzie z marcepanem

Waniliowe makaroniki z kremem z Nutelli

Mus czekoladowy

Salame al Cioccolato

Naleśniki tiramisu


Propozycje wytrawne:

Śliwki w czekoladzie z marcepanem

Jeśli lubicie kupne śliwki w czekoladzie, to te na pewno Wam posmakują, bo są jeszcze lepsze. Śliwki są nasączone rumem i nadziane marcepanem. To prawdziwa gratka dla każdego smakosza. Świetnie nadają się na prezent dla kogoś bliskiego, bo bardzo ładnie się prezentują (zbliżają się Walentynki, więc może obdarujecie nimi ukochaną osobę?:)). Zanim je zrobiłam, nieco obawiałam się, że ciężko będzie je ładnie obtoczyć w czekoladzie, ale okazało się, że nie jest to takie trudne, jak się wydaje.
Składniki na 20 sztuk:
20 miękkich śliwek kalifornijskich
50 ml rumu
100g marcepanu
100g gorzkiej czekolady
20g mlecznej czekolady do dekoracji
odrobina cukru pudru


Śliwki zalać alkoholem i zostawić w zalewie na minimum 3h, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie osuszyć śliwki ręcznikiem papierowym i lekko obtoczyć w cukrze pudrze. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Jeśli dziury po wyjęciu pestek nie są wystarczająco duże, delikatnie je powiększyć nożem. Do każdej śliwki wsadzić kulkę zrobioną z marcepanu. Każdą śliwkę obtaczać w czekoladzie. Odstawić do zastygnięcia. Kiedy gorzka czekolada zastygnie, roztopić mleczną czekoladę i udekorować każdą śliwkę esami-floresami.

Jeśli chcecie, możecie obtoczyć część śliwek w mlecznej czekoladzie i udekorować czekoladki suszoną żurawiną albo orzechem laskowym/migdałem.

Smacznego!